Małgosia dostaje od koleżanki telefon z propozycją pracy na pół etatu. Jest szczęśliwa, choć będzie to oznaczało powrót do Warszawy. Bolący ząb zmusza Małgosię do odwiedzenia dentysty w miasteczku. Dentysta jest młodyi dość przystojny, ale niezbyt rozmowny. W Warszawie Mania przeziębia się, ma wysoką gorączkę. Konrad troskliwie zajmuje się chorą córką. Karolina, córka sąsiadów Basi, ubogiej, pijackiej rodziny, nie wraca wieczorem do domu. Komendant policji, Tomasz, organizuje akcję poszukiwawczą, ale dopiero nazajutrz znajduje zwłoki dziewczynki nad jeziorem. Gosia bardzo przeżywa tę tragedię. Wieczorem dzwoni docórki, ale chora Mania nie odbiera telefonu. Okazuje się, że Karolinę zabił Walek, najlepszy kolega jej ojca, współtowarzysz jego pijackich libacji. Tomasz znajduje jego zwęglone zwłoki w spalonej bimbrowni w lesie. Basia jest przekonana, że to matka Karoliny wymierzyła mordercy sprawiedliwość. W ramach pokuty kobieta porzuca domi zostaje służącą u matki miejscowego proboszcza. Gosia dzwoni do Konrada, który za kilka dni ma ją odwiedzić razem z Manią na Mazurach.






