Do sytuacji miało dojść w latach osiemdziesiątych XX wieku. "Nie mogę tego wyjaśnić, ale wolałbym dostać w nos, bo ból był tak obezwładniający" - pisał Stamos. "Patrząc wstecz, to nie była dziewczyna dla mnie. Gdy go zobaczyłem i zdałem sobie ze wszystkiego sprawę, to było trudne. Znaczy, to było okropne".
Wedle relacji aktora, znalazł on swoją ówczesną dziewczynę śpiącą w ramionach mężczyzny, którego nie rozpoznał od razu. Miał on jednak perfekcyjnie wyrzeźbiony brzuch. "Na początku czułem, że mu nakopię. Nie zdawałem sobie sprawy, że to był [Danza]. Pamiętam, że biegłem wzdłuż drogi ze łzami płynącymi z moich oczu. Nie chciałem nikogo widzieć".
Teri Copley zaprzecza rewelacjom Stamosa
Do sprawy odniosła się Copley. Według niej jej związek z gwiazdorem "Pełnej chaty" był już zakończony. Zastanawia się, co aktor robił w takim razie w jej domu.
Stamos domyślił się, że jej kochankiem jest Danza, gdy zobaczył plakat modelki podpisany "Dla kochanego Tony'ego", który znajdował się na przednim siedzeniu auta zaparkowanego przed jej domem.
Zobacz również:
Mimo oskarżeń o zdradę Stamos wspomina Copley jako wspaniałą osobę. Zaznacza, że gdy się z nią spotykał, był "niedojrzały". "Nie byłem wtedy mężczyzną. Jeszcze długo nim nie byłem".
Jak przyznaje, zawarł tę historię w swojej autobiografii, bo chciał otworzyć się przed czytelnikami i wskazać, że także on miał problemy w życiu osobistym.






