Podczas dochodzenia okazuje się, że mężczyzna spożywał podrabiany trunek na bazie alkoholu przemysłowego, zanieczyszczonego szczególnie niebezpieczną trucizną _ metanolem. Policja w obawie o zdrowie innych potencjalnych konsumentów fałszywego koniaku rozpoczyna intensywne śledztwo. Obawy sandomierskich stróżów prawa niestety się potwierdzają i do szpitala trafiają kolejni amatorzy procentów. Tropy natomiast wiodą do pewnej lokalnej gorzelni, która zdaje się skrywać niejedną tajemnicę. Tymczasem Natalia prowadzi własne dochodzenie na okoliczność kradzieży z kościelnych puszek na ofiary.






