Drużyna Orłów Sandomierz przegrywa mecz z Wieprzem Lubartów. Kibice, a wśród nich Nocul zdenerwowani opuszczają stadion. Sędzia Falkowski nie uznał prawidłowo strzelonego gola i Orły przegrały 0: 1. Nocul atakuje sędziego i nazywa go sprzedawczykiem. Natalii udało się kupić ładną i niedrogą marynarkę dla Pluskwy. Niestety, po przymiarce okazuje się, że jest za duża i trzeba ją oddać do krawca Bączka. Możejko musi stworzyć drużynę piłkarską. Jego posterunek ma rozegrać charytatywny mecz z komendą z Kielc. Pieniądze z meczu trafią do dziecięcego oddziału onkologicznego szpitala wojewódzkiego. Mateusz zostaje trenerem, Nocul ma stać na bramce. Do luksusowej willi Falkowskiego przyjeżdżają prezesi zespołu, który ma rozegrać mecz z Wieprzem Lubartów. Proponują mu łapówkę. Na plebanii Basia i Natalia szykują się do meczu i przygotowują transparenty. Gra jest bardzo ostra, a sędzia Falkowski stronniczy. Morus niebezpiecznie fauluje Nocula i strzela gola. Gdy policjant krzyczy oburzony, sędzia wręcza mu czerwoną kartkę i nakazuje opuścić stadion. Kończy się pierwsza połowa. Po chwili słychać jego krzyk. Policjanci i Mateusz wpadają do szatni Falkowskiego i widzą martwego sędziego, nad nim stoi Nocul. Policjant tłumaczy, że sędzia pił napój i padł. Możejko aresztuje Nocula. Mateusz odwiedza piękną żonę Falkowskiego i oferuje jej wsparcie, każe Andżelice iść na komisariat i opowiedzieć o pogróżkach, jakie dostawał jej mąż. Sekcja wykazuje, że sędzia miał atak serca. Spowodował go wyciąg z naparstnicy purpurowej, który ktoś dodał do napoju. Policjanci sprawdzają telefon sędziego oraz jego majątek. Biling wykazuje częste rozmowy z krawcem Bączkiem. Bączek przyznaje się do oszustw z Falkowskim.






