Wywiad Kingi Preis
Kinga Preis to podziwiana i ceniona aktorka, która słynie z udanych kreacji zarówno filmowych, jak i serialowych. Gwiazda niechętnie wypowiada się na temat swojego życia prywatnego, często za to zabiera głos w sprawach ważnych społecznie bądź politycznie. Dużo miejsca poświęca również kwestiom zawodowym. W ostatnim czasie na łamach Nesweeka ukazał się wywiad, w którym aktorka szczerze opowiedziała o tym, co spotkało ją podczas studiów w szkole teatralnej. Preis, tak jak wielu innych aktorów, była prześladowana w ramach tzw. fuksówki. Aktorka nie wspomina dobrze tego okresu, a w jej opowieści przewija się jedno nazwisko - Więckiewicz. Wśród rocznika, który dokuczał aktorce, znalazł się również popularny aktor - Robert Więckiewicz. Co ciekawe, po latach, para spotkała się na planie filmu Agnieszki Holland.

Preis o fuksówce
Kinga Preis w wywiadzie dla Nesweeka szczegółowo opowiedziała o tym, czego doświadczyła na pierwszym roku studiów.
Chodziło o to, żeby udowodnić starszym rocznikom, że nie dostało się na studia fuksem. Świetnie pamiętam zwłaszcza jedno wydarzenie. Recz odbywała się w nocy w salce teatralnej, w której wszystkie reflektory były włączone. Stawało się pojedynczo na scenie, a studenci starszych roczników zadawali etiudy, które miały rzekomo rozwinąć naszą wyobraźnię. Ja dostałam etiudę: »Rym-cym-cym, z d*py dym«. To się może wydawać śmieszne, ale tylko do czasu: to było okraszane alkoholem, musztrą, agresją. Trzeciego dnia powiedziałam »dziękuję«. (...) Wypisałam się z fuksówki, co zaowocowało tym, że przez pierwsze pół roku studiów byłam traktowana przez kolegów i koleżanki jak śmierdzące g*wno - wyznała.
Po rezygnacji z udziału w fuksówce, aktorka musiała zmierzyć się ze znacznym hejtem ze strony starszych kolegów. Tym, który dokuczał jej najmocniej był Robert Więckiewicz. Po wielu latach spotkali się na planie filmowym. Aktorka tak wspomina ten czas:
Finalnie mnie to wzmocniło, ale to był naprawdę trudny czas. A wiele lat później Robert Więckiewicz, który należał do rocznika, który mnie fuksował, stanął ze mną twarzą w twarz na planie filmu »W ciemności« Agi Holland, gdzie zagraliśmy kochające się małżeństwo. (...) Myślę, że paradoksalnie on czuł dużo większy dyskomfort. Nasze pierwsze spotkanie na planie było takim badaniem z jego strony, czy ja czuję żal? Czy noszę to w sobie? Nie noszę - powiedziała.










