Vika pali papierosa, bo odwiedziła ją jej najbliższa przyjaciółka, Gala. Maxim jest rozczarowany, gdy przyłapuje ją w swoim domu na tym procederze. Jaki przykład daje ona jego dzieciom? Maxim obraża Vikę, zarzucając jej brak rozumu, więc w odpowiedzi ona ostentacyjnie rzuca posadę niani. Nie padło słowo: "Idiotka", ale straty są niepowetowane. Maxim usprawiedliwia swój wybuch gniewu tym, że niektóre wcześniejsze wyczyny Viki świadczą o jej niezrównoważonym charakterze. Konstantin wspomina minione czasy i najzabawniejsze chwile z przyjaciółką. Sugeruje też Maximowi, że był wobec niej zbyt srogi. Następnego dnia od rana Producent muzyczny jest wyraźnie smutny. Już nie potrafi pracować, gdy nikt nie wpada jak bomba do jego gabinetu... Tylko Żanna jest zadowolona z takiego obrotu sprawy. I znów może się przeliczyć... Godziny mijają, a Shatalin nie chce się przyznać, że coraz bardziej za nią tęskni. Dlaczego do niej nie zadzwoni? Maxim wreszcie telefonuje do jej matki, gdzie Vika zawsze "ukrywała się" po sprzeczkach, ale czeka go niemiła niespodzianka. Tym razem niania nie wróciła do domu rodzinnego. Vika zaginęła!






