Ołeh Sawkin: Kariera
Sawkin urodził się w 1965 roku w Baku. Oprócz tego, że jest Ukraińcem, ma również korzenie azerskie i polskie. Z Polski pochodził jego dziadek - Jan Piątnicki i to właśnie tu Sawkin postanowił ułożyć sobie życie i rozpocząć karierę.
Przyjechał w 1991 roku i początkowo, mimo że miał już pierwsze doświadczenia aktorskie za sobą, pracował na budowie w Częstochowie. Dość szybko jednak zaczął pojawiać się na scenie i w serialach. W 1992 roku występował w musicalu "Metro", w 2002 pojawił się gościnnie w "Na dobre i na złe".
Prawdziwą popularność zyskał jednak dzięki roli Borysa Orłowa w serialu "Na Wspólnej". Na planie produkcji TVN pojawił się w 2008 roku i wcielił się w partnera Ewy Hoffer (w tej roli Ewa Gawryluk).
Pracę na planie "Na Wspólnej" wspominam zawsze bardzo dobrze, od organizacji samych zdjęć, do możliwości, jakie otrzymałem, wcielając się w Borysa Orłowa. Nigdy nie miałem roli, którą grałbym "na żywo". Zawsze miałem scenariusz, historię od początku do końca, tutaj nigdy nie miałem pojęcia, dokąd zabierze Borysa jego los - mówił w jednym z wywiadów.
I choć z serialem TVN pożegnał się w 2013 roku, nie wyklucza, że być może jeszcze kiedyś powróci na plan.

Sawkin oprócz roli w "Na Wspólnej" może pochwalić się również występem w filmie Andrzeja Wajdy. W "Katyniu" wcielił się w oficera NKWD. Po latach tak wspominał udział w produkcji:
Grałem u siebie wiele takich ról. Pierwsza, w którą się wcieliłem, była podobna, a film nazywał się "Wojna". Z Andrzejem Wajdą pracowało się dobrze i łatwo. Zawsze tak jest, kiedy pracujesz z profesjonalistą — mówi nam aktor.
Już wkrótce mieliśmy go natomiast zobaczyć w 4. sezonie serialu "Zniewolona". Zdjęcia do produkcji zostały jednak przerwane przez wojnę...

Aktor wspiera rodaków!
Obecnie Ołeh Sawkin przebywa w Kijowie, gdzie gra w Teatrze Dramatycznym.
Głównie pracuje w teatrze, ale nie tylko. Reżyserowałem i produkowałem przedstawienie. Wiem, że w Polsce znany jest serial "Zniewolona". Przed wojną kręciliśmy 4. sezon, trochę nam zostało. Po wojnie na pewno skończymy... - opowiadał w rozmowie z Onetem.
Swoimi występami i pracą, pomimo ciągłego zagrożenia, chce dać swoim rodakom namiastkę normalności.
Żyjemy i nawet gramy w teatrze, bo ludzie tego potrzebują - mówi.
Aktor docenia również ogromne zaangażowanie Polaków w pomoc Ukrainie. Swoją wdzięczność wyraził jakiś czas temu w krótkim filmiku.
Chcę podziękować całej Polsce za to, co robicie dla nas. Chcę podziękować rządowi, a także prezydentom: Warszawy, Krakowa i innych miast Polski, którzy przyjmują naszych ludzi do swoich domów. Jesteście niesamowici. Przyjmujecie nas jak rodaków. Dajecie nam jedzenie, odzież, picie, tak naprawdę wszystko. A przede wszystkim dajecie swoje serce, co jest najważniejsze, dlatego jesteście niesamowici. Jesteście naszymi prawdziwymi braćmi i siostrami. Ukraina nigdy nie zapomni tego, co Polska zrobiła dla nas w tym ciężkim czasie. Dziękujemy - mówił wówczas.







