"M jak miłość": Odcinek 1937. Adam zaciągnie Natalię do salonu ślubnego
Wszystko zacznie się od niespodziewanej propozycji Adama. Komendant uzna, że nie ma sensu dłużej zwlekać z wyborem kreacji na najważniejszy dzień w ich życiu.
- Może pójdziemy dzisiaj do salonu sukien ślubnych i... kupimy ci sukienkę? - zaproponuje.
Natalia stanowczo zaprotestuje. Przypomni ukochanemu, że zgodnie z tradycją pan młody nie powinien oglądać narzeczonej w sukni przed ślubem.
- Proszę cię... Nie żartuj. Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a ty wierzysz w takie przesądy? - zdziwi się Adam.
- To nie przesądy, tylko tradycja! - odpowie mu Mostowiak.
- A tam, tradycja. Nie chcę już dłużej czekać! Ustąpiłem w sprawie terminu ślubu, więc ty też musisz mi w czymś ustąpić... - stwierdzi komendant.
Zakupy szybko wystawią jednak jego cierpliwość na próbę. Po obejrzeniu Natalii w trzech kreacjach Adam zacznie narzekać, że ukochana żadnej nie zdecydowała się kupić.
Zobacz również:
- Dopiero trzy. Jedna mnie postarzała, w drugiej miałam wielki tyłek... - wyjaśni Natalia.
- Gadasz głupoty. Twój tyłek, kochanie, wyglądał absolutnie genialnie. I nie kłóć się ze mną, bo jestem w tej sprawie ekspertem - zapewni ją Morawski.
"M jak miłość": Odcinek 1937. Hania wkroczy do akcji
Poszukiwania sukni przerwie telefon od Kisielowej. Natalia przyzna, że razem z Adamem urządzili sobie wycieczkę po salonach ślubnych. Gdy usłyszy to Hania (Wiktoria Basik), natychmiast poderwie się od stołu.
- Coooo?! Sukienkę ślubną?! Twoją sukienkę? Beze mnie?! Chyba sobie żartujecie! - oburzy się córka Natalii.
Chwilę później Kisielowa i Robert (Krzysztof Tyniec) przywiozą dziewczynkę do Gródka. Zosia również zaoferuje przyszłej pannie młodej fachową pomoc.
- A skoro już jesteśmy, to chyba warto posłuchać głosu rozsądku... To znaczy - nas. Też moglibyśmy ci coś doradzić - stwierdzi.
Natalia grzecznie, lecz zdecydowanie odmówi.

- Chciałabym, żeby ta sukienka to był mój wybór, moja decyzja - wyjaśni.
- Nasza decyzja. W końcu po to tu jestem, nie? - poprawi ją Hania i pociągnie matkę do kolejnego salonu.
"M jak miłość": Odcinek 1937. Adam postawi ukochanej ultimatum
Po następnej serii przymiarek Natalia wyjdzie z garderoby w prostej sukni podkreślającej jej figurę. Adam na widok narzeczonej dosłownie oniemieje z zachwytu.
- No dobrze, a ta? - zapyta niepewnie Mostowiak.
- Jeśli nie kupisz tej sukienki, nie ożenię się z tobą. Zerwę oświadczyny - oznajmi stanowczo Morawski.
Decydujący głos będzie należał jednak do Hani.
- Jestem na tak - stwierdzi dziewczynka.
- No to chyba... mamy to. Bo mnie też się podoba - przyzna Natalia, przeglądając się w lustrze.
Radość całej trójki nie potrwa długo. W salonie niespodziewanie pojawią się Kisielowa i Robert. Zosia krytycznie obejrzy kreację Natalii i natychmiast ją odrzuci.
- Tej sukienki nie kupuj, jest zdecydowanie za skromna... Natalia wymaga odpowiedniej oprawy, jak brylant - zawyrokuje.

Następnie wskaże okazałą suknię przypominającą bezę i zażąda od personelu zdjęcia jej z wystawy. Natalia nie da się jednak przekonać i pozostanie przy wybranej wcześniej kreacji.
Po udanych zakupach Natalia, Adam i Hania uczczą wybór sukni w pizzerii. Przyszła panna młoda nie przestanie jednak myśleć o urażonej Kisielowej. Czy Zosia pogodzi się z tym, że tym razem jej "wyczucie stylu" nie zostanie docenione, czy jeszcze spróbuje przeforsować suknię-bezę? Jedno będzie pewne: zanim Natalia i Adam staną na ślubnym kobiercu, Kisielowa będzie chciała mieć ostatnie słowo!
"M jak miłość": Odcinek 1937. Kiedy i gdzie oglądać?
TVP2 wyemituje 1937. odcinek "M jak miłość" w poniedziałek 7 września o godz. 20:50.








