Wyjazd Kosteckiej do Berlina mocno odbije się na Wernerze. Prawnik, który jeszcze niedawno planował ślub, kupił rodzinnego vana i marzył o trójce dzieci, po rozstaniu z ukochaną pogrąży się w rozpaczy.
"M jak miłość": Odcinek 1944. Werner załamie się po odejściu Sylwii
Pewnego wieczoru wyląduje samotnie w barze. Nie będzie jednak wiedział, że z oddali z niepokojem obserwuje go pani Ola.
Gdy gospodyni zauważy, że Adam przesadza, postanowi interweniować. Nie zdąży. Obok Wernera pojawi się bowiem niesłychanie atrakcyjna blondynka (Weronika Zubowicz).
- Dobry wieczór… Pan, widzę, sam, ja też, bo koleżanka mnie wystawiła… I może… spędzimy ten wieczór razem na… miłej pogawędce? - zaproponuje nieznajoma.
Werner momentalnie się ożywi.
- Oooo… Bardzo chętnie… Bardzo… - odpowie.
Pani Ola od razu nabierze podejrzeń.
- I się zaczyna… Nie no, on jest zupełnie bezbronny… - mruknie.
Zobacz również:
"M jak miłość": Odcinek 1944. Werner zdradzi nieznajomej za dużo. Poda jej nawet swój adres!
Adamowi szybki rozwiąże się język. Prawnik zacznie zwierzać się nowej znajomej z rozstania z Sylwią.
- Bo tak naprawdę, to zła kobieta była… Sylwii wcale nie chodziło o karierę w Berlinie, tylko o nowego faceta, a ja chciałem się z nią ożenić, kupiłem vana dla naszych dzieci, dla całej trójeczki - wyzna.
- Boże… macie troje dzieci? - zapyta wyraźnie znudzona blondynka.
- Chcieliśmy mieć, to znaczy ja chciałem… - wyjaśni coraz bardziej bełkoczący Werner.
Nieznajoma szybko zorientuje się, że ma przed sobą łatwy cel.
- E tam, jesteś młody, przystojny, pewnie z kasą…
- Wszystko się zgadza… Nadal młody, przystojny, z wigorem, kasa też się zgadza, tylko serce złamane… - pochwali się Adam.
Wtedy kobieta zacznie ostrożnie sondować grunt.
- A może któregoś dnia wpadnę do ciebie z wizytą? Siądziemy, pogadamy?
Podchmielony Werner nie tylko ochoczo przystanie na propozycję, ale bez zastanowienia poda jej swój adres i pochwali się dużym domem oraz ogrodem.

"M jak miłość": Odcinek 1944. Nieznajoma sięgnie po portfel Wernera. Pani Ola nie wytrzyma
Gdy barman przyniesie rachunek, blondynka spróbuje wykorzystać sytuację.
- Zapłacisz? Potem możemy pojechać gdzieś razem. Wieczór jeszcze taki młody… - zaproponuje.
Werner nie zareaguje. Wtedy kobieta sama sięgnie do jego marynarki po portfel.
Tego dla obserwującej wszystko pani Oli będzie już za wiele.
- Nie! Łapy precz! Ja wiedziałam, od początku wiedziałam, czym to pachnie… - ruszy do ataku.
A gdy spojrzy na Wernera, nie oszczędzi także jego nowej znajomej.
- I co pani najlepszego narobiła? Tak sponiewierać człowieka? Wstyd!
Adam z trudem rozpozna swoją wybawicielkę.
- Moja pani Ola, kochana… To pani, czy ta… fatamorgana?
Pani Ola przejmie dowodzenie. Poprosi barmana o pomoc, a blondynce jasno da do zrozumienia, że ma natychmiast zniknąć.
- A ty? Wypad albo wytargam za te tlenione kudły! - zagrozi.
Po czym zwróci się już czule do swojego podopiecznego:
- Tak, to ja, kochany panie Adasiu, zaopiekuję się panem, jak zwykle… Jestem tu, jestem…
Tym razem pani Ola uratuje Wernera przed bardzo kosztownym finałem wieczoru. Tylko czy po odejściu Sylwii Adam wyciągnie z tej lekcji jakiekolwiek wnioski? A może złamane serce wpakuje go w jeszcze większe tarapaty?

"M jak miłość": Odcinek 1942. Kiedy i gdzie oglądać?
TVP2 wyemituje 1942. odcinek "M jak miłość, otwiera się w nowym oknie" we wtorek 29 września o godz. 20:50.









