- Nasza córka... pali e-papierosy - zakomunikuje wieczorem mężowi (Marcin Mroczek) załamana Zduńska.
- Wydmuchiwała dym do plecaka (...) Boże, to dlatego jej plecak tak pachniał. Przez owocowe wkłady. I znowu prosiła mnie o pieniądze - zrelacjonuje Piotrkowi.
"M jak miłość": Odcinek 1730. Zduński doprowadzi córkę do łez
Zobacz również:
Nic więc dziwnego, że nastolatkę czekają ostre wymówki ze strony rodziców.
- Jak mogłaś zrobić coś tak głupiego? E-papierosy? Czy ty wiesz, na jakie choroby się narażasz? Rozedma płuc, zapalenie oskrzeli, rak płuc! Mam wymieniać dalej?! - wścieknie się Zduński.
Będąca na granicy łez Lenka spuści wzrok i nie odezwie się nawet słowem.
- Strasznie się na tobie zawiodłem! Nie rozumiem, gdzie podział się twój rozum - usłyszy z ust ojca, po czym rozpłacze się.
Na osobności Kinga zwróci mężowi uwagę, że miał spokojnie porozmawiać z córką, a nie wrzeszczeć.

"M jak miłość": Odcinek 1730. Lenka wyzna rodzicom całą prawdę o swoich problemach w liceum
Wieczorem Zduńscy podejmą jeszcze jedną próbę rozmowy z córką.
- Przepraszam, że tak na ciebie nakrzyczałem. Zrobiłaś coś nierozsądnego, głupiego, co w ogóle do ciebie nie pasuje. Dlatego zamiast wybuchnąć, powinienem zapytać, co się dzieje. Powiesz nam? - tym razem ugodowo zacznie prawnik.
- Nic - krótko odpowie Lenka.
- Ktoś na ciebie naciska, żebyś paliła? Koleżanki z klasy? - zacznie dochodzić Zduński.
Lenka tylko pokręci głową.
- Kochanie, przecież o wszystkim możesz nam powiedzieć. Jesteśmy tu, żeby ci pomóc - wtrąci Kinga.
Lenka nadal będzie milczeć.
- Coś złego dzieje się w szkole? Rozmawiałyśmy dzisiaj, powiedziałaś, że dajesz radę - przypomni jej matka.

W tym momencie Lenka pęknie. Podniesie wzrok na rodziców i nagle wybuchnie płaczem.
- Ale ja właśnie nie daję już rady! - wyjawi dziewczyna.
- Ciągle tylko się uczę. Sprawdzian, kartkówka i znowu sprawdzian. Najgorzej jest z matmą - wyzna szczerze rodzicom.
- Przecież na semestr będziesz miała czwórkę - zdziwi się Kinga.
- Ale teraz mamy takie zadania, że nic nie rozumiem. Wszyscy palą na przerwach, bo ciągle tylko stres i stres. I ja też ostatnio zaczęłam...
"M jak miłość": Odcinek 1730. Oceny wcale nie są najważniejsze
- Córeczko, posłuchaj. Świat się nie zawali, jak będziesz miała z czegoś gorsze oceny - pocieszy ją Kinga.
- Mama ma rację. Skup się na przedmiotach, które interesują cię najbardziej, najbardziej ci się potem przydadzą. Nie da się robić dobrze stu rzeczy naraz. Musisz mieć czas dla siebie, na odpoczynek, na spotkania z przyjaciółmi - rozsądnie stwierdzi Piotrek.
- Tato, łatwo powiedzieć, ale kiedy ostatnio sam miałeś wolny dzień? Ty też harujesz i nigdy nie narzekasz. Po prostu robisz swoje - zauważy nastolatka.

- W takim razie dawałem ci zły przykład. Ale obiecuję, że się poprawię. A ty obiecaj, że zawsze będziesz nas prosić o pomoc, kiedy będziesz jej potrzebowała, okej?
- Okej. Dostanę szlaban? - z obawą zapyta po chwili Lenka.
- Musimy to jeszcze z tatą omówić - stwierdzi poruszona Kinga, po czym mocno przytuli córkę.
"M jak miłość": Odcinek 1730. Kiedy i gdzie obejrzeć?
Zdradzamy, że 1730. odcinek "M jak miłość, otwiera się w nowym oknie" zostanie wyemitowany we wtorek 9 maja o godzinie 20.55 w TVP2.









