Hanna Turnau od 2022 roku wcielała się w postać Sylwii - charyzmatycznej i bezkompromisowej prawniczki, która zdążyła solidnie namieszać w życiu bohaterów "M jak miłość". Widzowie z ogromnym zainteresowaniem śledzili przede wszystkim jej burzliwą relację z Wernerem, w którego wciela się Jacek Kopczyński.
Teraz do fanów serialu dotarła jednak niezwykle smutna wiadomość: czeka ich bolesne pożegnanie z cenioną aktorką.
"M jak miłość": Nie planowała odejścia?
W tym miesiącu na jaw wyszło, że Hanna Turnau znika z kultowej produkcji, co stało się ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla telewidzów, ale i dla samej zainteresowanej. Aktorka otrzymała najnowszy scenariusz, z którego wynikało, że jej postać nagle wyjeżdża z kraju. Przy okazji usłyszała, że twórcy nie planują kontynuować jej wątku.
Gdy jeden z internautów zapytał wprost: "Dlaczego produkcja podjęła taką decyzję?", gwiazda odpowiedziała bez owijania w bawełnę:
"Brak pomysłu na ten wątek" - wyjawiła aktorka. "Nie planowałam odejścia, póki co, też lubiłam bardzo ten wątek" - dodała w kolejnym wpisie.
Poruszające pożegnanie z fanami i ekipy
Widząc reakcje fanów, aktorka zdecydowała się na osobisty wpis, w którym podziękowała za wspólnie spędzone lata. Nie ukrywała, że rozstanie z rolą nie było łatwe.
"Oj, będzie mi brakowało wrednej Sylwii. Dziękuję przede wszystkim widzom serialu 'M jak miłość' za te cztery wspólne lata, mam nadzieję, że dostarczałam wam różnych emocji. Dziękuję też dwóm wspaniałym ekipom, praca z Wami to była przyjemność. Poznałam fantastycznych ludzi i dużo się nauczyłam. Coś się kończy, coś zaczyna, idę dalej" - napisała poruszona.
Bez wątpienia wątek Sylwii i jej dynamika z Wernerem zostawią w serialu sporą pustkę. Będzie Wam jej brakowało na ekranie?









