Beata K. i "M jak miłość"
Beata K., będąc wokalistką znanego polskiego zespołu, dała się poznać jako artystka wszechstronna. Poza występami na scenie i w kampaniach reklamowych, podjęła się także wykonania czołówki znanego polskiego serialu pod tytułem "M jak miłość". Piosenka ta nosi tytuł "Nie pytaj mnie o miłość" i od lat stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych elementów popularnej produkcji TVP.
Zobacz też: "M jak miłość": Odcinek 1600. Tragiczne losy Mateusza! Popełnił samobójstwo?
Oświadczenie Beaty K.
Kochani. Przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa. Beata
Do zdarzenia, którego wstydzi się wokalistka, doszło w środę wieczorem na warszawskim Mokotowie. Jak ustaliła PAP wokalistka miała prowadzić swoje BMW al. Niepodległości od Piaseczna w kierunku Mokotowa. Według nieoficjalnych informacji, piosenkarka miała jechać od krawężnika do krawężnika - "zygzakiem". Zauważył to jeden z kierowców, który powiadomił policję oraz zablokował piosenkarce drogę na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. Batorego.
Na miejsce wezwano policję, która przebadała wokalistkę alkomatem.
Badanie wykazało dwa promile alkoholu w organizmie
Kobiecie zostało zabrane prawo jazdy, a samochód został przekazany osobie wskazanej
Po zatrzymaniu Beata K. została zwolniona do domu. Według informacji PAP w czwartek miała się zgłosić na policję, gdzie miała usłyszeć zarzuty prowadzenia w stanie nietrzeźwości, za co może jej grozić do dwóch lat więzienia.









