Złodzieje Kręty i Zapała oszukują ludzi, udając przewodników. Posługują się fałszywymi identyfikatorami. Para okradzionych przez rzekomego przewodnika turystów udaje się do kustosza, by zaskarżyć niejakiego Mieczysława Góreckiego. Jednak nie rozpoznaje w nim sprawcy kradzieży. Tymczasem Zapała idzie do lombardu i, okazując fałszywy dowód osobisty, sprzedaje łupy. Sprawa trafia na policję. Bogdan walczy o względy sprzedawczyni w sklepie warzywnym, Marioli. Doprowadza to do niezręcznych sytuacji. Andżelika i Marysia obserwują jego starania. Córka Bogdana je potępia. Klient kupuje w lombardzie komplet do badmintona, a nazajutrz wraca - z licznymi opatrunkami - po palnik gazowy. Gdy pojawia się kolejny raz, okazuje się, że doznał licznych poparzeń.
