"Lombard. Życie pod zastaw": Co wydarzy się w 500. odcinku serialu?
"Lombard. Życie pod zastaw" cieszy się ogromną popularnością wśród widzów. Nie bez powodu, serial ten zdobył trzy razy pod rząd Telekamerę, a w ubiegłym roku otrzymał Złotą Telekamerę. Prowadzenie lombardu nie zawsze jest proste. Okazuje się, że to bardzo ciekawe zajęcie, a chwilami może być nawet niebezpieczne. Bohaterowie serialu nie narzekają na nudę i w każdym z odcinków muszą mierzyć się z wieloma życiowymi zawirowaniami.
Kiedy dostałem scenariusz "Lombardu" pomyślałem - to jest projekt, w którym chcę zagrać. Spodobało mi się, że jest taki polski, ludzki i porusza wątki społeczne i obyczajowe. Cały czas coś się dzieje, nie ma monotonii, każdy odcinek jest o czymś innym. Lombard Kazimierza to miejsce, gdzie się pomaga potrzebującym - komentuje Zbigniew Buczkowski - serialowy Kazimierz - właściciel lombardu.

Zobacz również:
"Lombard. Życie pod zastaw" obchodzi swój jubileusz i już pod koniec marca wyemitowany zostanie 500. odcinek serialu. Z okazji jubileuszowego odcinka na planie pojawili się producenci oraz goście specjalni - Krzysztof Hanke (Zefel) i Bogdan Kalus (Boguś). Nie obyło się bez ogromnego tortu i zimnych ogni!
To było krótkie, ale huczne świętowanie. 500. odcinek jest wyjątkowy. Za ladą zobaczymy parę: Romana i Andżelikę. Jak zawsze, będzie dużo żartów i śmiechu. To wszystko będzie przeplecione historią, która jest niebezpieczna i z pewnością wzbudzi dreszczyk emocji - mówi Dominika Skoczylas, wcielająca się w postać Andżeliki.

"Zawsze, gdy lombard odwiedza dwójka zwariowanych Ślązaków - Boguś i Zefel - jest bardzo wesoło. Tym razem przyjeżdżamy do Wrocławia, żeby wziąć udział w Konkursie Twórczości Komicznej. Będziemy namawiać jednego z pracowników lombardu do wzięcia udziału w tym konkursie" - zdradza Bogdan Kalus (Boguś).
Postać Zefla nie pojawia się w serialu zbyt często, ale zawsze, gdy razem z Bogusiem, jesteśmy na planie, jest bardzo zabawnie. Wnosimy dużo pozytywnej energii, humoru i myślę, że to bardzo podoba się widzom i chcieliby oglądać nas częściej - mówi Krzysztof Hanke - serialowy Zefel.








