Filip Łobodziński nie pogodził się ze śmiercią córki. "Nadal żyję w mroku"

Filip Łobodziński
Filip ŁobodzińskiJacek Kurnikowski AKPA

Dramat aktora

Filp Łobodziński w filmie "Podróż za jeden uśmiech" (1971)
Filp Łobodziński w filmie "Podróż za jeden uśmiech" (1971)materiały prasowe

Filip Łobodziński: wywiad

Przez pierwsze dwa lata byłem ukryty za celofanem. Może dlatego, że dzień po pogrzebie poszedłem do nowej pracy tam czekało mnie mnóstwo nowych obowiązków. (...) Praca w NIK na dwa lata mnie wygłuszyła. Ale potem brak Marysi uderzył we mnie ze zdwojoną siłą. I choć miałem nadzieję, że się z tym uporam, pandemia dołożyła swoje. W styczniu już nie wytrzymywałem sam ze sobą - wyznał Filip Łobodziński.
Teraz nic nie biorę, choć nadal żyję w mroku
Miała 21 lat, internet i doskonale znała rokowania. Była niezwykle dzielna, heroiczna. Sama podczas nawrotu choroby zabrała się za przekład sztuki Giraudoux, tak jakby miała potrzebę zostawienia czegoś po sobie. Jeszcze parę tygodni przed śmiercią starała się żartować, choć właściwie tylko leżała, z trudem wstając do toalety. Nigdy nie byłem pewien, kiedy używa ironii, a kiedy mówi poważnie - powiedział w rozmowie z "Vivą!".
Filip Łobodziński
Filip ŁobodzińskiKurnikowskiAKPA
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?