Ewa Błaszczyk jako Kasia ze "Zmienników"
"Zmiennicy" do dziś uchodzą za jeden z najważniejszych seriali w historii polskiej telewizji. Bareja stworzył satyrę na PRL, ale też opowieść pełną postaci, które zapadały w pamięć od pierwszych scen. Jedną z nich była Kasia Piórecka, grana przez młodą Ewę Błaszczyk.
Jej bohaterka decydowała się na nietypowy krok, przebierała się za mężczyznę i siadała za kierownicą taksówki. Wątek Kasi i Jacka Żytkiewicza, granego przez Mieczysława Hryniewicza, szybko stał się jednym z najważniejszych elementów serialu. Było w nim dużo humoru, ale też ciepło i romantyczne napięcie, które widzowie pamiętają do dziś.
Pierwsze wielkie uczucie aktorki
Życie prywatne Ewy Błaszczyk przez lata budziło zainteresowanie, choć sama aktorka nigdy nie budowała kariery na opowiadaniu o sobie. Wiadomo jednak, że już jako bardzo młoda kobieta przeżyła uczucie, które mocno wpłynęło na jej życie.
W wieku 19 lat zakochała się w Andrzeju Łapickim, cenionym aktorze i profesorze, starszym od niej o wiele lat. Ich relacja trwała kilka lat i w środowisku artystycznym nie była tajemnicą, choć oficjalnie rzadko o niej mówiono. Dla młodej aktorki był to czas silnych emocji, ale też doświadczenie, które nie mogło pozostać bez śladu.
Jacek Bromski i uczucie, które przyszło później
Później Ewa Błaszczyk związała się z reżyserem Jackiem Bromskim. Ten rozdział nie okazał się jednak najważniejszy w jej życiu. Prawdziwie przełomowe uczucie przyszło dopiero później, gdy na jej drodze pojawił się Jacek Janczarski.
Sytuacja była skomplikowana, bo oboje mieli za sobą własne historie i wcześniejsze relacje. Błaszczyk wracała do tego czasu w książce "Lubię żyć". Wspominała, że gdy Janczarski odezwał się do niej po dłuższej przerwie, zaczął rozmowę od prostych słów: "Rozwodzę się". Ona sama była już wtedy wolna.
Z Jackiem Janczarskim stworzyła ważny związek
To właśnie Jacek Janczarski stał się jednym z najważniejszych mężczyzn w życiu Ewy Błaszczyk. Pisarz i scenarzysta stworzył z aktorką związek, który w środowisku artystycznym uchodził za pełen pasji, bliskości i wzajemnego wsparcia.
Ich relacja była dla Błaszczyk czymś więcej niż kolejnym etapem prywatnego życia. Była dojrzałym uczuciem, opartym na porozumieniu i wspólnym patrzeniu na świat. Dlatego nagła śmierć Janczarskiego w 2000 roku stała się dla aktorki ogromnym ciosem.
Kariera, która nie zatrzymała się na "Zmiennikach"
Choć rola Kasi w "Zmiennikach" przyniosła Ewie Błaszczyk ogromną rozpoznawalność, aktorka nie została więźniem jednej postaci. Później pojawiła się m.in. w "Dekalogu IX" Krzysztofa Kieślowskiego, grała w teatrze i pracowała z ważnymi reżyserami.
Z czasem coraz mocniej zaznaczała też swoją obecność na scenie muzycznej. Publiczność ceniła jej interpretacje piosenek Agnieszki Osieckiej i Jacka Kleyffa. Błaszczyk miała własny styl, łączący aktorską wrażliwość z charakterystycznym głosem i sceniczną prawdą.








