Aktorzy kojarzeni tylko z jednej roli: Bronisław Cieślak

Bronisław Cieślak
Bronisław CieślakTomasz AdamowiczAgencja FORUM

Bronisław Cieślak - początki kariery

"Aktorskich zamiarów i planów nigdy nie miałem. Byłem dziennikarzem: sześć lat przepracowałem w radio, potem przeszedłem do telewizji krakowskiej i byłem zastępcą kierownika redakcji publicystyki. To była moja robota na co dzień".
East News
East News

Borewicz - najpopularniejszy milicjant PRL-u

"Starałem się za wszelką cenę, żeby to nie była postać pozytywna w znaczeniu modelowa, wzorcowa, z plakatu" - mówił aktor w "Dzienniku Zachodnim".
"Lubiłem tego swojego Borewicza. Gdybym poznał takiego faceta prywatnie, to bym mógł się z nim zakolegować, niezależnie od tego, jaki wykonuje zawód" - wspominał.

Bronisław Cieślak na bruku

"Po pierwsze, byłem w PZPR, po drugie, pełniłem funkcję zastępcy redaktora naczelnego krakowskiego ośrodka telewizyjnego, a to oznaczało nomenklaturę".
"Musiałem co miesiąc jeździć do pośredniaka w Nowej Hucie. Traktowali mnie tam jak trybuna. Wtedy to dopiero bym zrobił karierę polityczną! Przychodzili tam ci biedacy wyrzucani z pracy przez Balcerowicza i ja. - Jestem taki jak wy - mógłbym mówić i powoływać się na solidarność klasową. A poważnie to oczywiście mnie to peszyło i uciekałem. Mówiłem urzędniczkom, że ja nie chcę przyjeżdżać po zasiłek, pieprzę ten wasz zasiłek. Zarejestrowałem się tylko po to, żeby mieć ubezpieczenie i ciągłość pracy. - Rezygnuję z zasiłku - mówiłem. - Nie może pan zrezygnować, bo wtedy komputer wyrzuci pana z bazy - słyszałem. Upokarzało mnie to, ale cóż... Polska jest krajem szalonym, opłaca się być męczennikiem" - wspominał w jednym z wywiadów.
"Najpierw byłem zaopatrzeniowcem, a potem stanąłem za ladą. Sprzedawałem coca-colę, gumę do żucia i tanie zegarki. Przychodziły szkolne wycieczki i wszyscy pytali, co ja tu robię. Odpowiadałem zgodnie z prawdą, że sprzedaję gumę do żucia. Najpierw kupowali, a potem robili sobie ze mną zdjęcia. Śmiałem się, że oprócz Wawelu jestem dla nich największą atrakcją turystyczną Krakowa", zwierzał się w Naj.
East News

Przygoda z polityką

AKPA
AKPA

Życie prywatne

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?