Ewa Florczak: Niezapomniana Olszańska
W czasach największej prosperity serialu widzowie prosili aktorkę o załatwienie różnych spraw, na przykład telewizora. Gorącym tematem był także rzekomy romans między aktorami, który od czasu do czasu wracał niczym bumerang i trzeba go było dementować. Owszem, w życiu prywatnym Ewa Florczak pokochała Sławomira, tyle że Orzechowskiego. Poznali się w szkole teatralnej, gdzie ona była profesorką - uczyła śpiewu - a on jej studentem! Związek z młodszym o niemal dekadę aktorem nie przetrwał jednak próby czasu i zakończył się w 2000 roku rozwodem. Owocem tego wieloletniego związku (20 lat byli parą, w tym 10 lat małżeństwem) jest dwójka dorosłych już dzieci. Córka, 38-letnia Agnieszka, jest tłumaczką. Natomiast 33-letni syn Tomasz został operatorem filmowym. Z byłym mężem, jak przyznała kiedyś aktorka, łączą ją jedynie dzieci i wnuki. Orzechowski ułożył sobie życie u boku nowej partnerki, z którą ma syna.

Ewa Florczak: Rola Olszańskiej była przekleństwem?
Z zawodowego punktu widzenia rola niezapomnianej sierżant Olszańskiej stała się dla Ewy Florczak nie tyle błogosławieństwem, co przekleństwem. Zaszufladkowana, przez lata nie otrzymywała propozycji godnych jej talentu. Najczęściej były to epizody w serialach. Na dłużej zagościła w telenoweli "Klan", serialach "Barwy szczęścia" i "Na Wspólnej". Ostoją był dla niej zawsze teatr. Na Targówku, Na Woli, Komedia, Północny - to były jej artystyczne wyspy na mapie stolicy. Obecnie aktorka realizuje się zawodowo na deskach stołecznego Och-teatru, pod skrzydłami Krystyny Jandy. W sztuce "Coś tu nie gra" wciela się w postać prawicowej pani premier, która, za sprawą broszki w klapie garsonki, kojarzyć się może z byłą premier RP Beatą Szydło. Wszystko oczywiście z komediowym przymrużeniem oka, bo to polityczna farsa. Na spektakl z Ewą Florczak można się wybrać choćby i w lutym.

Ewa Florczak: Przyjaźń jakich mało
Okazuje się, że Florczak i Janda są dobrymi koleżankami od lat, znają się jeszcze z czasów studiów na wydziale aktorskim warszawskiej PWST, który ukończyły w 1975 roku.
"Nasz rocznik był niesamowity. Studiowali na nim - oprócz mnie i Krystyny Jandy - m.in. Paweł Wawrzecki i jego żona śp. Basia Winiarska, Ewa Ziętek, Joasia Szczepkowska, Sławka Łozińska, Emilian Kamiński, a także śp. Gabrysia Kownacka. Dziewczyny po ukończeniu szkoły spotykały się co miesiąc, żeby sobie pogadać, wymienić się informacjami. Oprócz babskich, raz na pół roku, organizowaliśmy też spotkania całego rocznika. To było fantastyczne, ale od czasu śmierci Gabrysi ten obyczaj zaniknął" - wspominała w jednym z wywiadów 72-letnia aktorka, która wciąż zachwyca świetnym warsztatem i wyglądem.
Miłośnicy serialu "07 zgłoś się" mogą ją oczywiście podziwiać na okrągło w wersji sprzed kilku dekad, chociażby dzięki VoD. Na szczęście dla nas, Ewa Florczak porzuciła kiedyś filologię polską i wybrała drogę "kariery na ekranie", kurz bibliotek zamieniła na światła rampy.
Autor: Ewa Jaśkiewicz
Zobacz też:
"Zachowaj spokój": Druga polska produkcja na podstawie powieści Cobena
"Barwy szczęścia": Odcinki 2575-2576. Kaśka musi wrócić na Sycylię! Dlaczego?
"M jak miłość": Odcinek 1637. Miłość, zazdrość i zauroczenie w Walentynki






