Rano zostaje znaleziony, jednak kilkanaście metrów od budynku. Pozostali alpiniści przenieśli ciało, pozorując wypadek samochodowy, by ich szkoła wspinaczkowa nie straciła licencji z powodu organizowania nielegalnych zawodów. Jednak tylko szef tej szkoły i przyjaciel ofiary, Filip, nie ma żadnych wątpliwości, pozostali, zwłaszcza Igor, mają poważne wyrzuty sumienia. Orlicz, który sam kiedyś się wspinał, przypomina sobie, że Burski dwa lata temu brał udział w wyprawie w Himalaje, która skończyła się nie do końca wyjaśnioną śmiercią jednego z uczestników. W tej wyprawie brał udział także Filip i Igor. Policjanci podejrzewają, że te zaszłości mogą mieć znaczenie.




