Prezes firmy Alicja Siedlecka staje po stronie molestowanej kobiety i zwalnia mężczyznę. Głowacki nie może się z tym pogodzić, jest załamany, do tego dochodzą jego problemy osobiste i choroba. Próbuje jednak przekonać Jagodę, by ta odwołała swoje oskarżenia. Kobieta odmawia. To właśnie dzięki zwolnieniu Głowackiego, Jagoda awansuje, i otrzymuje jego dotychczasowe stanowisko. Mężczyzna postanawia się zemścić, działa w amoku. Policja przesłuchuje jej narzeczonego, który tuż przed jej śmiercią pokłócił się z ofiarą. Wszystko wskazuje, że mógł mieć coś wspólnego z tą śmiercią, miał motyw i nie ma alibi. Policja przepytuje także pracowników firmy, w której pracowała ofiara. Policja dowiaduje się o próbie na Jagodzie, jednak narzeczony nic o tym nie wie, a wręcz odwrotnie, według jego zeznań ofiara była w doskonałym humorze i cieszyła się z awansu. Najwyraźniej ktoś nie mówi prawdy, zeznania wzajemnie się wykluczają. Orlicz jedzie jeszcze raz porozmawiać z panią prezes firmy, a Puchała z osobistą asystentką ofiary. Chcą skonfrontować zeznania.



