Rodzice nie mieszkają już razem, wkrótce mają wziąć rozwód. Bartek odnajduje w komputerze matki niewysłany list, z którego wynika, że Agata wciąż kocha swego męża. Niania wiezie Bartka na trening hokeja. Chłopiec gra na pozycji bramkarza. W czasie przerwy prosi najbliższego kolegę Damiana, by zastąpił go w bramce. Chce się wymknąć spod kurateli niani i spotkać z ojcem. Bramkarze w czasie gry mają na twrzy maski ochronne i Bartek jest przekonany, że opiekunka nie zauważy zamiany. Kiedy chłopak opuszcza halę, dostrzega narzeczonego niani, który siedzi w busie na parkingu. Bartek odwiedza ojca. Zaprasza go na urodziny. Mówi o uczuciach, jakie wciąż żywi do niego mama. W tym samym czasie w hali sportowej pojawiają się dwaj bandyci. Zaplanowali porwanie Bartka dla okupu. Przez pomyłkę uprowadzają jednak z korytarza Damiana. Podczas ucieczki ranią konserwatora. W hali pojawia się Bromski z Aleksem i ekipą. Tymczasem wraca Bartek. Widzi migające światła radiowozów. Podsłuchuje rozmowę Bromskiego z młodziutką gimnastyczką. Dowiaduje się o uprowadzeniu. Wszyscy są przekonani, że to on padł ofiarą porywaczy. Bandyci dzwonią do matki Bartka. Żądają okupu za uwolnienie syna. Przywożą Damiana do magazynu przy hurtowni zoologicznej, gdzie są przechowywane płazy i gady pochodzące z przemytu. Kiedy bandyci zdejmują Damianowi maskę, odkrywają pomyłkę. W domu Agaty jest już ojciec Bartka, a także Bromski z ekipą. W trakcie rozmowy wychodzi na jaw, że kiedy w hali sportowej doszło do porwania, Bartek był u ojca. Wszyscy zastanawiają się, gdzie jest chłopiec i kogo w takim razie uprowadzono. U Agaty zjawia się matka Damiana, jest zaniepokojona, że syn nie wraca do domu. Bromski podejrzewa, że doszło do pomyłki i bandyci porwali Damiana. Bartek zjawia się w okolicach hurtowni, gdzie pracuje narzeczony niani. Domyśla się, że to on brał udział w spisku i że tu przetrzymuje Damiana. Obwinia siebie o porwanie przyjaciela i postanawia go uwolnić. Wpada jednak w ręce bandytów, którzy kontaktują się z jego rodzicami. Ponawiają żądanie okupu. Bartkowi udaje się uruchomić w hurtowni alarm przeciwpożarowy. Puchała domyśla się, że jest to miejsce przetrzymywania zakładników. Zjawia się tam z Bromskim i Aleksem, ale nikogo już nie ma. Podczas przeszukiwania pomieszczeń Bromskiego atakuje kobra. Alex ochrania komisarza i sam zostaje ukąszony.






