"Klara. Rewolucja": nadchodzi nowy sezon hitu HBO Max
W piątek 7 sierpnia zrobi się naprawdę gorąco. Nie tylko ze względu na panujący za oknami upał. Na platformie HBO Max zadebiutują długo wyczekiwane, nowe odcinki uwielbianego serialu Polaków "Klara. Rewolucja". Jeśli pierwszy sezon wydawał wam się szalony i pełny niespodzianek, kontynuacja streamingowego hitu sprawi, że będziecie przecierać oczy ze zdumienia.
Tytułową Klarę czekają niemałe zawirowania. Przez lata nieobecny ojciec (Joachim Lamża) ni stąd, ni zowąd pojawia się u progu jej mieszkania, wywracając dotychczasowe życie do góry nogami. Nonszalancki, pałający niebezpiecznym uczuciem do koniaku zawadiaka wniesie do jej codzienności mnóstwo zamieszania, a wraz z nim powrócą zakopane przed laty wspomnienia z dzieciństwa spędzonego u boku toksycznej matki (Iwona Bielska).
Do obsady 2. sezonu "Klary" dołączyli również dwukrotna laureatka Orła Aleksandra Konieczna, która wcieli się w postać ekscentrycznej psychoterapeutki, doktor Puci, a także Bartosz Porczyk, odtwórca roli szarmanckiego ortopedy Sebastiana, który wzbudzi zainteresowanie najlepszego przyjaciela Klary, Wojtka (Piotr Adamczyk).
W nowych odcinkach zobaczymy aktorów dobrze znanych z poprzedniej odsłony serii: Izabelę Kunę, Adama Woronowicza, Katarzynę Warnke, Piotra Adamczyka i Iwonę Bielską.
Adam Woronowicz: to jest nasza polska odpowiedź na "Przyjaciół"
Interia Film wzięła udział w dniu prasowym serialu "Klara. Rewolucja", na którym obecni byli członkowie obsady i główni twórcy drugiego sezonu uwielbianej przez widzów produkcji. Na ściance pojawili się m.in. reżyser Łukasz Jaworski i scenarzysta Marek Modzelewski. Przy okazji wydarzenia mieliśmy okazję porozmawiać z aktorami "Klary" o tym, czego możemy spodziewać się w nowych epizodach produkcji HBO Max.
- Nie będę ukrywał, że nie jesteśmy zbytnio rozpieszczani takimi historiami w Polsce. "Klara" została pokochana przez widzów i myślę, że ten drugi sezon jest jeszcze lepszy niż pierwszy. I to jest cudowne, że możemy wrócić w takiej odsłonie znowu, nie z czymś odgrzewanym, tylko z czymś nowym, świeżym, z nowymi przygodami Klary - mówił w wywiadzie dla Interii Film odtwórca roli Aleksa, Adam Woronowicz. - Był to naprawdę długo wyczekiwany powrót i bardzo się cieszymy, że to miało miejsce. Mam nadzieję, że w przyszłości również uda nam się znowu spotkać z Klarą - dodał.
Zdaniem aktora "Klara" jest polskim odpowiednikiem kultowego amerykańskiego sitcomu.
- To jest nasza polska odpowiedź na "Przyjaciół". Jeszcze jedna para i kto wie, czy nie udałoby nam się stworzyć właśnie takiej grupy - ocenił Woronowicz.
"Klara. Rewolucja": Katarzyna Warnke o 2. sezonie serialu
Katarzyna Warnke, która w serialu wciela się w postać Wronki, zdradziła nam, że w życiu jej bohaterki pojawi się element tragiczny: diagnoza ciężkiej choroby.
- To jest bardzo ciekawe, jak dopada Wronkę życie i jak ona się wobec tego zachowuje, jak one obydwie się zachowują, bo wydaje mi się, że urok postaci z serialu "Klara", przede wszystkim jeśli chodzi o bohaterkę tytułową, jest właśnie w staraniu się traktowania życia lekko. Ale mimo tego starania, ktoś wciąż potyka się o przysłowiową skórkę od banana, wywraca, czasami są łzy, ale jednak jest to tak sprytnie podane, że się z tego śmiejemy - mówiła aktorka.
Jedną z rzeczy, które Warnke najbardziej ceni w serialu HBO Max, jest wątek przyjaźni dwóch kobiet w średnim wieku, jaki pojawia się na polskim małym ekranie niezwykle rzadko.
- One naprawdę kochają się i akceptują takimi, jakie są. Mimo że ta ich relacja wydaje się momentami szorstka, że to poczucie humoru jest ostre, to jednak w momencie, kiedy są sobie potrzebne, to są sobie całkowicie sobie oddane i wydaje mi się, że jest to poruszające - powiedziała.
- Wydaje mi się też, że nie każdy ma to szczęście przez całe życie mieć takiego przyjaciela, są w naszym życiu różne okresy. Sądzę też, że w relacji konieczny jest jakiś rodzaj wytrwałości. Przyjaźń to nie jest sprawa lekkości, bo lekkie mogą być znajomości. Kiedy zapominamy o tym, kim jesteśmy, to ta osoba przyjacielska przypomina nam o tym. Czasami to przypomnienie bywa bolesne, czasami jest to forma upomnienia, czasami jest to przywołanie jakiejś wartości, która była dla nas ważna i nagle o tym zapomnieliśmy. Oczywiście tutaj mamy inną formułę tej przyjaźni, bo dziewczyny są szalone. Wydaje mi się, że są sobie bardzo oddane i że mają wzajemny życiowy backup - dodała.
Izabela Kuna o odwadze kobiet na ekranie i poza nim
Odtwórczyni roli Klary, Izabela Kuna, jest również autorką książek, na bazie których powstał serial. Aktorka nie ukrywa, że jest dumna z tego, co udało jej się osiągnąć.
- To właściwie jest marzenie, taka praca. Dlatego jestem wzruszona i dumna z tego, że nam się to udało. To projekt, nad którym pracowało oczywiście bardzo dużo ludzi, ale tym bardziej jest to dla mnie wzruszające, że właśnie ja to napisałam. Tego się nie da wytłumaczyć. Po prostu to trzeba powiedzieć prosto. Jestem zachwycona tym, że udało mi się to zrobić dzięki tak wielu wspaniałym ludziom, którzy mi zaufali i którzy współtworzą ten serial - powiedziała.
Na pytanie o to, co jest dla niej największym przesłaniem "Klary", Kuna odpowiedziała, że jest to przede wszystkim walka o własne marzenia.
- Odwaga. To jest też coś, do czego ja bym namawiała kobiety. Do czego namawiam, kiedy się spotykam z kobietami w ramach różnych sytuacji. Do tego, żeby walczyć o siebie. I to, że człowiek się myli czy popełnia błędy, to nie ma znaczenia. Ale ważne, że próbuje. I tak jak próbuje Klara, próbuje Wronka, próbują inni bohaterowie. Nie wstydźmy się swoich marzeń i swoich słabości. Życie jest raczej krótkie niż długie. I trzeba chyba znaleźć sobie w życiu jakąś przyjemność, nie krzywdząc nikogo, rozwijając się, pracując, dając żyć innym, dając rozwijać się innym. To jest właśnie coś takiego, żeby się nie wstydzić, żeby iść za głosem serca albo rozumu. Żeby szukać dymu, tak bym powiedziała - dodała gwiazda.
"Klara. Rewolucja": Aleksandra Konieczna o nowym trendzie w kinie
O tym, jak ważna jest widoczność kobiet na pierwszym planie seriali mówiła również Aleksandra Konieczna, która dołączyła do obsady 2. sezonu "Klary".
- To kobiety w większości kupują bilety do kina, oglądają telewizję, są ciekawe świata. Mają prawo oglądać siebie na ekranie, utożsamiać się z osobami, które są po tamtej stronie. W polskim filmie nadal główna bohaterka filmu, która by miała ponad 60 lat, jest niemożliwa. Na ośmiu bohaterów męskich przypada jedna kobieca rola, o tych wcześniej urodzonych to już w ogóle nie wspomnę. Jest to coś z patriarchatu, co istnieje od zawsze dla nas i dlatego tak trudno zauważyć, że jest niepełne, że czegoś brak. Może to się zmieni, mam taką nadzieję - mówiła Konieczna.
Nowe odcinki serialu "Klara. Rewolucja" debiutują na HBO Max 7 sierpnia.






