Okazuje się, że Lubicz-Sokołowskiej trudniej znieść dorosłość Zosi niż samą tajemnicę z zamążpójściem. Majka zjawia się w gabinecie Olki. Florczak otrzymała wezwanie na policję i cieszy się, że sprawa zaniedbań w stajni i głodzonych koni zyska rozgłos. Olka uważa, że powinna unikać szumu, gdyż grozi jej odwieszenie wyroku. Bolek czuje się zagubiony. Bożenka z dziećmi się wyprowadziła, a teraz nie ma również Miłosza. Kazuń razem z małżonką zastanawia się, czy jest sens organizować u nich śniadanie wielkanocne, choć zaprosili już tyle rodziny. Bolek szuka pocieszenia u Pawła i Wigi. Natomiast Witold i Iwona ciągle się kłócą. Koziełło próbuje udowodnić, że lepiej opiekuje się stryjenką, podczas gdy córka Anny grozi, że sprawa o dom skończy się w sądzie. Ilona i Marcel mają już dosyć tej atmosfery.




