Chętnie mu pomoże szukać. Tymon po namyśle decyduje się jednak zostać, bo gdzie znajdzie lepszych sąsiadów. Grażyna i Leopold dochodzą do smutnych wniosków, że jednak nie są w stanie pomóc pani Gieni. Starsza pani na pewno nie zdecyduje się na eksmisję wnuka z prawnuczkiem. Leokadia chce jeszcze porozmawiać z jej wnukiem osobiście. Alina zagląda do firmy Jerzego. Pyta, czy już rozmawiał z Pawłem w sprawie pracy dla niej w Elmedzie. Jerzy spóźnia się na kolację, po krótkiej wizycie u Aliny. Wcale się z tym nie kryje, ale mimo wszystko Elżbiecie i tak jest smutno. Witold jest przekonany, że udało mu się rozwiązać problem Iwony i Marcela. Dzisiaj podstawiają pod ich dom kontener, który Marcel wypełni swoimi rupieciami, i który potem pojedzie do stodoły w Zakąskach. Sam jedzie, żeby wszystkiego dopilnować. Tymczasem w prawie pustym kontenerze stoi kilka mebli. Marcel tłumaczy, że nie może się z nimi rozstać. Witold odwołuje transport.




