"Polski Alain Delon"
Krzysztof Kalczyński urodził się 4 maja 1937 roku w Poznaniu. Czas okupacji przeżył w Warszawie, skąd po wojnie wraz z najbliższymi powrócił do rodzinnego miasta.
Jako nastolatek Krzysztof zaczął uczęszczać do liceum muzycznego. Grał na kontrabasie i wiolonczeli, a gdy skończył 18 lat wstąpił w szeregi muzyków Poznańskiej Filharmonii. Niestety po zagraniu zaledwie trzech koncertów uległ poważnemu wypadkowi.
Doznałem ciężkich obrażeń podczas wypadku drogowego. Straciłem możliwość uczestnictwa w Światowym Festiwalu Młodzieży w Warszawie, gdzie miałem wystąpić wraz z Poznańską Filharmonią. Odniesione wtedy obrażenia odzywają się do dziś - wspominał w jednym z ostatnich wywiadów przed śmiercią.
Dzięki żmudnej rehabilitacji udało mu się wrócić do zdrowia, jednak w międzyczasie załapał bakcyla aktorstwa i postanowił się wybrać na studia do PWST w Krakowie. Choć z muzyki nie zrezygnował całkowicie, to właśnie występy na scenie i przed kamerą stały się całym jego życiem.
Dyplom obronił w 1964 roku i bardzo szybko zaczął dostawać ciekawe propozycje. Pomagał mu nie tylko talent, ale i charakterystyczna uroda. Kalczyński został nawet okrzyknięty "polskim Alainem Delonem"!


Przed kamerą debiutował główną rolą w "Zakochani są między nami" (1965). Później pojawił się m.in. w takich produkcjach jak "Stawka większa niż życie", "Janosik", "Doktor Judym", "Klan", "Na Wspólnej", "Popiełuszko. Wolność jest w nas".
Kariera aktorska zeszła jednak na drugi plan, gdy Krzysztof Kalczyński poznał o 14 lat młodszą studentkę - Halinę Rowicką...
Miłość od pierwszego wejrzenia
Kalczyński i Rowicka poznali się na obozie studenckim w Olsztynku - ona była wtedy studentką drugiego roku warszawskiej szkoły teatralnej, on przyjechał na obóz jako instruktor.
Zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia - wspomina Halina Rowicka i dodaje, że od razu po powrocie do Warszawy Krzysztof zorganizował imprezę, podczas której porwał ją do tańca i... poprosił o rękę - opowiadała.
Pobrali się w 1973 roku. Uchodzili za wzorowe małżeństwo i cieszyli opinią wspaniałych rodziców - doczekali się trójki dzieci: córek Anny i Marii oraz syna Filipa. Rodzina zawsze była dla nich priorytetem.


Koszmarna diagnoza
W 2018 roku u Krzysztofa Kalczyńskiego zdiagnozowano nowotwór płuc. Zarówno aktor, jak i cała jego rodzina byli przekonani, że dzięki terapii uda się pokonać chorobę.
Niestety, podczas rozmowy z lekarzem, Rowicka dowiedziała się, że dla jej męża nie ma już właściwie ratunku.
Odtwórczyni roli Ewy Talar w serialu "Dom" przyznała, że nie powiedziała mężowi całej prawdy o stanie jego zdrowia. Nie chciała odbierać mu nadziei, więc... kłamała, zapewniając, że wyzdrowieje.
Nie wiedział wszystkiego. Mówił, że nie wie, czy doczeka narodzin naszej najmłodszej wnuczki, Wandeczki. Powiedziałam mu, że na pewno doczeka - opowiadała aktorka.
Krzysztof Kalczyński zmarł 10 września 2019 roku, pół roku przed narodzinami upragnionej wnuczki.




