W 3237. odcinku "Klanu" (emisja w TVP1 w poniedziałek 8 stycznia o godzinie 17.55) przebywająca od kilkunastu dni w Szczecinie Dominika zadzwoni do Jaśka, by poinformować go o swoim powrocie do stolicy i zaproponować spotkanie.
- Nareszcie! - ucieszy się młody Rafalski.
- Już myślałem, że mnie unikasz, że coś się stało - powie ukochanej, gdy zobaczy ją w barku na uczelni.
Jasiek zasypie Dominikę pytaniami o to, co robiła w Szczecinie, jak spędziła święta oraz noc sylwestrową i czy jej ciotka, która tuż przed Nowym Rokiem miała mieć operację, doszła już do siebie po zabiegu...
- Oszukałam cię! Ciotka nie miała żadnego zabiegu - westchnie dziewczyna.
- To dlaczego nie wróciłaś od razu po świętach? - zdziwi się Jaś.
- Mój pierwszy chłopak się odezwał... Zadzwonił do mnie i znów zaczęliśmy się spotykać. Wróciliśmy do siebie - powie mu Dominika.
Jasiek w pierwszej chwili pomyśli, że to, co właśnie usłyszał, to żart. Niestety, okaże się, że dziewczyna, dla której rzucił Ramonę (Anna Matysiak), naprawdę chce z nim zerwać. Będzie zrozpaczony!
Jeszcze tego samego dnia Dominika zjawi się na Sadybie. Elżbieta (Barbara Bursztynowicz) natychmiast zauważy, że córka jej męża jest w bardzo złym nastroju.
- Co się stało? - zapyta ją.
- Zrobiłam coś strasznego - usłyszy.

Jerzy (Andrzej Grabarczyk) przestraszy się, że Dominika wpadła w poważne tarapaty. Podejdzie do niej i spojrzy jej prosto w oczy.
- Co zrobiłaś? - wyszepcze.
- Oszukałam Jaśka. Powiedziałam mu, że jestem z kimś, że wrócił mój chłopak i żeby zapomniał o wszystkim. A ja... ja nie mogę przestać o nim myśleć - powie dziewczyna i zacznie szlochać.
Zdradzamy, że Jasiek nie pogodzi się z decyzją Dominiki i postanowi za wszelką cenę ją odzyskać.







