Do miasta przybywa piękna nieznajoma ze Lwowa - Elżbieta Baczko. Ma przy sobie szczep wszy. Pułkownik Jabłuszenko marzy o wszach jako broni biologicznej, bo gryzą i zarażają tyfusem Niemców. Brudner liczy, że Elżbieta spotka się z Klopssem. Ułatwi to jego dekonspirację, Brudner nie wie, że Hans od dzieciństwa panicznie boi się wszy.



