Hafþór Júlíus Björnsson: od koszykarza do strongmana
Zanim Hafþór Björnsson włożył zbroję Clegane’a, jego życie kręciło się wokół sportu — najpierw koszykówki, a potem konkurencji, w których liczy się czysta moc. I to właśnie ta droga, pełna kontuzji, zwrotów akcji i spektakularnych rekordów, najbardziej przypomina serialową opowieść: z upadkami, powrotami i momentami, kiedy człowiek staje się legendą. Björnsson ma warunki, które w koszykówce otwierają drzwi bez pukania: ponad dwa metry wzrostu, długi zasięg i budowę "naturalnego centra".
Zobacz również:
W młodości grał w islandzkich klubach — zaczynał w Breiðablik, później przenosił się do FSu Selfoss i KR. Przerwała ją jednak kontuzja kostki. Karierę na parkiecie zakończył bardzo wcześnie — w wieku 19 lat. Dla wielu sportowców taki moment jest końcem historii. U niego był dopiero początkiem kolejnego rozdziału.
Po koszykówce Björnsson dołączył do strongmenów. W 2018 roku wygrał World’s Strongest Man, dołączając do wąskiego grona sportowców. W tym samym sezonie zgarniał też najważniejsze tytuły w Europie i na prestiżowych imprezach komercyjnych, a w świecie strongmanów mówiło się o jego roku idealnym — takim, w którym niemal wszystko układa się po myśli zawodnika. Björnsson dołożył do swojej legendy coś, co zadziałało także poza fanowskimi kręgami: "martwy ciąg 501 kg". Wynik padł 2 maja 2020 roku w Thor’s Power Gym w Kópavogur na Islandii i został uznany jako rekord świata w tej kategorii.
Hafþór Júlíus Björnsson: był również bokserem
Gdy wydawało się, że po takim rekordzie jego sportowa kariera jest kompletna, Björnsson wykonał ruch, którego wielu się nie spodziewało: zajął się boksem. Starcie z Eddiem Hallem (również byłym World’s Strongest Man) było promowane jako "najcięższa walka bokserska w historii" i odbyło się 19 marca 2022 roku w Dubaju. Zakończyło się jednogłośną decyzją na korzyść Björnssona, a samo wydarzenie pokazało, że Islandczyk potrafi przenieść dyscyplinę i nadal budować zainteresowanie wokół siebie. Björnsson nie funkcjonuje wyłącznie jako facet od jednego rekordu czy ten z serialu. On konsekwentnie testuje granice, zmienia format rywalizacji i szuka nowych dróg.
Hafþór Júlíus Björnsson: tożsamość sportowa, aktor z "Gry o tron"
W przypadku Hafþóra Björnssona działa prosty, ale rzadki układ: zanim stał się rozpoznawalny dzięki popkulturze, miał już sportową tożsamość zbudowaną na wynikach. "Gra o tron" dała mu globalną widownię, ale nie stworzyła go od zera — raczej postawiła zwróciła uwagę na człowieka, który wcześniej przeszedł drogę od obiecującego koszykarza, przez wymuszoną kontuzjami rezygnację, po światową czołówkę strongmanów i rekord, o którym mówiły nawet osoby, które z siłownią mają kontakt głównie w memach. Dlatego jego rola jako Góra tak silnie oddziałuje na widza: widzowie czują, że ekran nie dodaje ciężaru — tylko go rejestruje.
Zobacz też: Gwiazda "Madam Secretary" kończy 60 lat! Wiedzieliście, że ma polskie korzenie?







