Tego nie wiecie o "Gliniarzach"
Jak wygląda życie na planie serialu, w którym aktorzy wcielają się w policjantów? Aleksander Mackiewicz, czyli serialowy aspirant sztabowy Adam Bogusz, ma za sobą nie tylko lata pracy przy "Gliniarzach", ale także profesjonalne szkolenie z policjantami. "Przeszedłem dwumiesięczne szkolenie z kryminalnymi. Mój przyjaciel i świadek na ślubie Sebastian jest zawodowym policjantem w Szczecinie, szkoli młodych funkcjonariuszy i regularnie korzystam z jego podpowiedzi, szkoleń i rad" - zdradza Aleksander Mackiewicz.
Aktor przyznaje, że policyjne procedury są na planie traktowane bardzo serio. Obsada ma stałą opiekę konsultantów policyjnych, a co kilka sezonów aktorzy przypominają sobie najważniejsze zasady pracy funkcjonariuszy.
Ile osób przewinęło się przez serial? Zdaniem Mackiewicza - jeśli doliczyć statystów - liczba może robić wrażenie. "Skoro mamy już 21 sezonów, a w każdym około 63 odcinki, w których jest średnio siedem osób grających, wychodzi ponad 9400. Myślę jednak, że licząc także statystów, spokojnie przewinęło się 10 tysięcy osób" - mówi aktor.
Czwarta partnerka
Przez dziesięć lat emisji "Gliniarzy" zmieniały się nie tylko kryminalne zagadki, ale także policyjne duety. Adam Bogusz jest pod tym względem rekordzistą - Olga Lipska jest już jego czwartą partnerką w serialu. Natalia Brudniak dołączyła do "Gliniarzy" jako aspirantka Lipska ponad trzy lata temu i od tego czasu razem z Boguszem tworzą jeden z policyjnych duetów serialu.
"W przeciągu moich prawie czterech lat w serialu zmieniały się duety policyjne, technicy czy szefowie CBP. Ja sama jestem czwartą partnerką serialowego Bogusza, więc myślę, że ogólnie przez obsadę przewinęło się już sporo osób" - zdradza Natalia Brudniak.
Radiowóz? Na początku wcale nie było łatwo!
Dla Mackiewicza prowadzenie samochodu podczas sceny może być równie dużym wyzwaniem jak zagranie dialogu. Zwłaszcza gdy jednocześnie trzeba pamiętać tekst, partnera scenicznego i… przepisy ruchu drogowego. "Prowadzenie auta było dla mnie bardzo trudne na początku. Musiałem skupić się na tekście, grze i przede wszystkim na ruchu drogowym. Teraz jest to już naturalne" - przyznaje aktor.
Natalia Brudniak, która od czterech lat wciela się w aspirant sztabową Olgę Lipską, również ma za sobą niejeden policyjny trening na planie. Nie wszystko jednak wygląda tak, jak mogłoby się wydawać. "Prawdziwym radiowozem jechałam tylko jako pasażer. Sama prowadzę tylko ten nieoznakowany" - zdradza aktorka.
Na planie pojawia się także prawdziwy policyjny sprzęt, choć ze względów bezpieczeństwa wykorzystywane są również jego atrapy. "Mamy prawdziwy sprzęt, ale również atrapy, co jest oczywiste ze względów bezpieczeństwa" - mówi Natalia Brudniak.
Aktorzy mówią już jak policjanci
Po latach pracy przy serialu policyjny slang przestał być dla aktorów wyłącznie elementem scenariusza. Stał się częścią ich codziennego języka na planie. "Myślę, że każdy z nas dobrze opanował policyjny slang. Stwierdzenia takie jak 'wracamy na fabrykę, wrzucamy na bęben' są już naszym językiem codziennym" - opowiada Natalia Brudniak. Aleksander Mackiewicz dodaje, że czasem jego własne pomysły językowe potrafią zaskoczyć nawet ekipę: "Jeśli coś powiem od siebie, reżyser czasem sprawdza w internecie, co to znaczy" - śmieje się aktor.
A kto najbardziej przypomina swoich bohaterów? Zdaniem Natalii Brudniak są to Ewelina Ruckgaber i Piotr Mróz.
Na planie nie brakuje śmiechu… ani adrenaliny
Choć serial "Gliniarze" opowiada o poważnych sprawach, na planie nie zawsze jest równie poważnie. Natalia Brudniak bez wahania wskazuje Aleksandra Mackiewicza jako największego planowego wesołka. "Aleks jest planowym wesołkiem" - mówi aktorka.
Sam Mackiewicz przyznaje jednak, że kiedy przychodzi do powstrzymania śmiechu, sam ma z tym spory problem. "Najczęściej rozbawiają Zbyszek, który gra Szwajcara i Michał, grający Darka, ale powstrzymanie śmiechu zdecydowanie u mnie jest najgorsze" - przyznaje.
Bywa naprawdę niebezpiecznie
Za kulisami "Gliniarzy" nie brakuje również sytuacji, które pokazują, że sceny akcji to nie zawsze tylko udawanie. Jako jedną z najtrudniejszych scen w swojej dotychczasowej pracy Aleksander Mackiewicz wspomina bójkę w wodzie. "Grający bandziora faktycznie mnie podtopił" - zdradza aktor.
W 21. sezonie również nie zabrakło mocnych scen. W jednej z nich Bogusz rozbija butelkę na głowie przestępcy. Oczywiście wykorzystywane są specjalnie przygotowane rekwizyty. "Są to butelki z cukru. Niestety ostatnio mieliśmy pecha, bo przy uderzeniu faktycznie rozwaliłem koledze głowę. Wylądował na SOR-ze i wyszedł z kilkoma szwami" - mówi Mackiewicz. Aktor przyznaje, że ten sezon wyjątkowo mocno dał się obsadzie we znaki. "Natalia złapała kontuzję barku, a ja naderwałem więzadła pod kolanem i przez cztery miesiące chodziłem ze stabilizatorem" - zdradza aktor.
Co robią gwiazdy "Gliniarzy", kiedy gasną kamery?
Po intensywnym dniu zdjęciowym przychodzi czas na powrót do rzeczywistości. Aleksander Mackiewicz nie ukrywa, że przy wymagającym grafiku liczy się każda minuta. "Po zejściu z planu jadę do domu do rodziny jak najszybciej, potem siedzę nad tekstem na drugi dzień i idę spać o 21:00. Podczas zdjęć wstaję o 3:30, żeby zrobić trening przed zdjęciami, bo po nagraniach nie mam już czasu i siły" - opowiada serialowy Bogusz. Natalia Brudniak ma swój własny sposób na szybkie odcięcie się od policyjnego świata. "Po zejściu z planu zmywam warstwy makijażu, nakładam maseczkę, włączam muzykę i mam chwilę dla siebie" - mówi aktorka.
Po dziesięciu latach "Gliniarze" nadal mają się świetnie! 21. sezon zapowiada kolejną porcję kryminalnych zagadek, policyjnych akcji i mnóstwo emocji. Premierowe odcinki serialu od 31 sierpnia od poniedziałku do piątku o 15:55 w Polsacie!











