"Glee": świat uwielbiał ten serial. Aż sześć nagród Emmy
Serial "Glee" po raz pierwszy pojawił się na ekranach w 2009 roku. Choć początkowo nikt nie sądził, że produkcja ta odniesie sukces, okazała się ona jednym z największych hitów kanału FOX. Produkcja zdobyła serca widzów i od lat nosi miano kultowej.
Ostatnie odcinki wyemitowano w 2015 roku. Po sześciu sezonach producenci serialu zauważyli, że zainteresowanie produkcją znacznie zmalało i postanowili zakończyć projekt. Ta wyjątkowa komedia muzyczna zdobyła w sumie cztery Złote Globy oraz sześć statuetek Emmy.
"Glee" jednak powróci? Scenariusz jest już gotowy
Niedawno informowaliśmy, że twórca słynnego serialu, Ryan Murphy, rozważa napisanie kontynuacji.
"Ogląda go teraz tak wielu młodych ludzi i tak sobie myślę: 'Może powinniśmy do tego wrócić?'. Moja nostalgia i miłość do tego serialu są na tyle duże, że zastanawiam się: 'Cóż, może ludzie chcieliby zobaczyć jego nową odsłonę w jakiejś formie'. Uwielbiam tę produkcję i podobało mi się to, czym się stał oraz to, jak wiele znaczył dla ludzi" - powiedział magazynowi "People". Teraz okazuje się, że powrót ukochanych bohaterów jest raczej tylko kwestią czasu.
"Cóż, to zabawne, że o to pytasz, bo właśnie godzinę temu skończyłem pisać scenariusz. Jest gotowy. Brad [Falchuk], Ian [Brennan] i ja, którzy napisaliśmy dwa pierwsze sezony, stworzyliśmy coś zupełnie nowego. Skontaktowałem się z około dziesięcioma gwiazdami oryginalnej obsady. To bardzo miłe, mieli mnóstwo pytań, ale wszyscy byli bardzo entuzjastycznie nastawieni do tego pomysłu" - wyjawił w najnowszym wywiadzie dla Entertainment Tonight.
"Nikt tego jeszcze nie przeczytał, więc nie wiem, zobaczymy. Obiecałem sobie, że napiszę kilka scenariuszy, żeby sprawdzić, co o tym myślą ludzie, a zwłaszcza obsada, bo byliśmy bardzo zżyci, kiedy kręciliśmy ten serial" - dodał.
Zobacz też:










