Matthew Lewis urodził się 27 czerwca 1989 w Leeds. Brytyjski aktor dla niektórych na zawsze pozostanie Neville'em Longbottomem, mimo, że od tamtego czasu, aktor przeszedł spektakularną transformację.
"Byłem wielkim fanem Harry'ego Pottera. O ile pamiętam zacząłem czytać te książki w wieku 9-10 lat. Pamiętam też, że powiedziałem mamie, że jeśli kiedykolwiek powstanie film na podstawie książek, chciałbym pójść na casting. Odpowiedziała: 'Zobaczymy'. I oto jestem tutaj..." - mówił podczas wizyty w Polsce w trakcie trasy promującej jedną z części serii Matthew Lewis, który wcielał się w nieco fajtłapowatego Neville'a Longbottoma.

"Neville przez dziewięć lat był częścią mojego życia. Kiedy rozpoczynaliśmy kręcenie pierwszej części, utożsamiałem się z nim: byłem bardzo nieśmiały, małomówny, nie potrafiłem znaleźć się w szkole i wstydziłem się odezwać przy większej grupie ludzi" - wspominał aktor.
Teraz to się zmieniło, Matthew Lewis jest ogromną, rozchwytywaną gwiazdą, a po krzywych zębach i niesfornej grzywce nie ma śladu.
"Jeśli jest coś, dzięki czemu ludzie cię zapamiętają, to są gorsze rzeczy niż seria filmów o Harrym Potterze" stwierdził w jednym z wywiadów "Otworzyło mi to tak wiele drzwi, w przeciwnym razie nie miałbym nawet szansy wejść do tego pokoju" - dodał.

Matthew Lewis: Kariera po "Harrym Potterze"
Po zakończeniu serii o Harrym Potterze Lewis wciąż stawia na aktorstwo. Nie da się ukryć, że od tamtego czasu znacznie wyprzystojniał. W maju 2015 wziął nawet udział w sesji zdjęciowej w bieliźnie Armaniego do brytyjskiego magazynu "Attitude". Oglądaliśmy go m.in. w filmach "Zanim się pojawiłeś" i "Terminal", a także w serialach "Happy Valley" i "Girlfriends".

Ostatnio zagrał jedną z głównych postaci w serialu "Wszystkie stworzenia duże i małe".
"Są role, które lubię bardziej niż inne, i takie, w które wskakuję od razu. Jako aktor zawsze staram się, żeby pojawiać się w różnych projektach; takich, które całkowicie różnią się ode mnie. Hugh z “Wszystkie stworzenia duże i małe" jest dobrym przykładem, obok mojej postaci z “Happy Valley". Zwykle nie obracam się w takim środowisku jak oni; ich historie nie są takimi, jakie ja przeżyłem czy czymś, czego doświadczyłem. Chciałbym więc występować w produkcjach, które przedstawiają bohaterów, z którymi nie mam nic wspólnego."

Zobacz też:
Jodie Sweetin: Gwiazda "Pełnej chaty” poturbowana przez policję na wiecu proaborcyjnym
"Stranger Things": Jak zakończy się serial Netfliksa? David Harbour ujawnia
David Hasselhoff: Od tragicznego upadku do powrotu na szczyt










