Wszystko zaczęło się 26 września 2005 roku na krakowskim Kazimierzu, kiedy na planie serialu "Detektywi" padł pierwszy klaps. Przez rok właścicielami biura detektywistycznego byli policjanci Maciej Friedek i Marzena Fliegel. Maciej przeszedł do "Detektywów" z serialu "W11 Wydział Śledczy".
Podczas jednej z akcji został ciężko ranny w skutek czego mógł kontynuować pracę, ale już tylko na komisariacie i to typowo biurową. Widzowie wzięli sobie do serca ciężki stan policjanta i wysyłali listy do produkcji oferując swoją pomoc. Byli skłonni oddać krew, aby ratować mu życie.
Wtedy to zdecydował się przyjąć propozycję koleżanki po fachu, Marzeny Fliegel, i wraz z nią prowadzić biuro detektywistyczne. Rok później do grona właścicieli biura dołączył aktor Krzysztof Dziób. W rozwiązywaniu spraw detektywom pomagają asystenci - Alicja Kalinowska, Karolina Lutczyn, Roksana Roguś i Marcin Halbiniak. Należy wspomnieć również o ludziach, którzy czasem tylko chcąc się sprawdzić albo "zabawić" przychodzą na casting do serialu, dostają rolę i świetnie ją grają.Najważniejszym obiektem zdjęciowym jest biurowiec znajdujący się w starej kamienicy przy ulicy Batorego w Krakowie. Pozostałe miejsca, w których serial jest realizowany to autentyczne wnętrza mieszkań. Na wyposażeniu biura detektywów znajduje się kilkanaście unikalnych sprzętów elektronicznych służących do podsłuchiwania, podglądania i nagrywania. Niejedna służba mogłaby im tego pozazdrościć...Serial jest autorskim pomysłem stacji TVN. Obok "W11 - Wydział śledczy" to druga z kolei produkcja z gatunku docu crime łączącego fabularne treści z dokumentalnymi środkami wyrazu. Scenariusz każdego odcinka pisany jest na podstawie autentycznych wydarzeń, a że życie codziennie pisze ich wiele detektywi zawsze mają pełne ręce roboty.







