Dzięki pomocy ojca Lena odnajduje starą ulicę w miasteczku po czeskiej stronie granicy i dowiaduje się, że pod tym adresem w czasie wojny mieszkała Ilse Grunn, pielęgniarka z sanatorium w Szczawnie Zdroju. Sznirel zostaje wypuszczony na wolność. Rafał zauważa na jego ręce dziwną ranę. Chcąc być blisko Luki po śmierci jego ojca, jedzie na stypę do romskiej dzielnicy choć wie że jako policjant naraża się na agresję. Mimo że jest abstynentem, łamie swoje zasady i upija się z żałobnikami. Gdy siostra Luki go rozpoznaje, zostaje pobity i wyrzucony. Pijany, idzie do Czarneckiej i grozi jej. Okazuje się, że interesy filantropki łączą się z rodziną Rafała.





