Informatorem gazety był anonimowy kolega Julki ze studiów na Uniwersytecie Warszawskim. Szkopuł w tym, że - jeśli już - to można o nim powiedzieć "były kolega". W każdym razie z całą pewnością miał przeterminowane informacje. Dowód? Julka już jakiś czas temu wróciła na uczelnię do Gdańska!
- Wbrew pozorom okazało się to prostsze i wygodniejsze - wyznała nam. - Aktualnie mam indywidualny tok studiów. Nauki więc nie zarzuciłam. Wiem, że wykształcenie to bardzo ważna sprawa. Nie trzeba mi o tym przypominać. Dlatego planuję w niedalekiej przyszłości zabrać się za pisanie licencjatu. Będzie wiązało się to z wyjazdem nad morze i chwilowym wycofaniem z pracy. - mówi aktorka.






