"Blondynka": Fabuła serialu
Serial "Blondynka" przez pewien czas był jedną z najpopularniejszych produkcji TVP. Miliony widzów zasiadały przed telewizorami, żeby oglądać perypetie młodej weterynarz, poszukującej sensu życia na prowincji.
Serialowa "Blondynka" ma za sobą bardzo zawiłą historię. Serial zadebiutował na ekranie w marcu 2010 roku. Widzowie od razu pokochali bohaterów i chętnie zasiadali przez telewizorami. Pierwszy sezon oglądało średnio 4,8 mln osób. Mimo dużej popularności serial został zawieszony i wrócił na antenę TVP dopiero w 2013 roku.
Był to dopiero początek problemów serialu. Oglądalność kolejnych sezonów nadal była wysoka i oscylowała w okolicach 3 milionów. Zaczęły się jednak zawirowania z obsadą, gdy z tytułowej roli zrezygnowała Julia Pietrucha. W 2014 roku rolę przejęła po niej Joanna Moro, którą z kolei w 2016 roku zastąpiła Natalia Rybicka. W 2019 roku w tytułową postać w końcu zdecydowała się wcielić Marta Żmuda Trzebiatowska. To, że na przestrzeni dekady jedna rola w jednym serialu przypadła aż czterem aktorkom, czyni "Blondynkę" produkcją wyjątkową - ewenementem na skalę światową.
Julia Pietrucha zrezygnowała z roli
Julia Pietrucha zdobyła tytuł Miss Nastolatek, mając zaledwie 13 lat. To otworzyło jej drzwi do świata show-biznesu. W 2003 roku pojawiła się w "Na Wspólnej", a potem zaproponowano jej główną rolę w "Blondynce".

Przez dwa sezony wcielała się w Sylwię Kubus. Później zrezygnowała z roli. W tamtym czasie nikt nie spodziewał się, że obiecująca aktorka zniknie z show-biznesu na dłużej. Mówiono, że nie porozumiała się ze stacją w kwestiach finansowych. Gdy w 2014 roku pożegnała się z produkcją TVP, nikt nie spodziewał się, że porzuci aktorstwo na stałe.
W tym samym roku obchodziła 25. urodziny. Pytana, czego sobie życzy, bez wahania odpowiadała, że chciałaby jak najdłużej móc cieszyć się życiem bez żadnych ograniczeń, zwiedzać świat i poznawać nowych ludzi. Jak powiedziała, tak zrobiła. Gwiazda całkowicie wycofała się z show-biznesu i na kilka miesięcy wyjechała z Polski. Do kraju wróciła z płytą. Od 2015 roku Julia Pietrucha rozwija swoją karierę muzyczną. W 2016 roku na własną rękę wydala płytę "Parsley", którą narobiła niezłego szumu na polskiej scenie muzycznej.
Joanna Moro zastąpiła Julię Pietruchę
Twórcy serialu długo zastanawiali się nad tym, kogo obsadzą w tytułowej roli. Brano pod uwagę między innymi Joannę Koroniewską i Barbarę Kurdej-Szatan. Ostatecznie następczynią Pietruchy została Joanna Moro.

Dosyć szybko okazało się, że Moro niezbyt dobrze odnajdowała się na planie.
Aktorsko jest kiepska, ale ma fochy, jakby była Sophią Loren. Ciągle coś jej nie pasuje. Na przykład raz zażądała, żeby ją kręcić tylko z jednej strony, bo ma lepszy profil. Innym razem narzekała, że ciuchy nie takie. Ponadto nie za bardzo pasuje do roli. Gra tak, jakby wciąż wcielała się w Annę German
Ostatecznie podjęto decyzję o zwolnieniu aktorki. Powodem miał być fakt, że Moro kojarzyła się Polakom z promowaniem kultury rosyjskiej. Nie bez znaczenia dla szukających oszczędności szefów TVP był podobno fakt, że podpisując kontrakt, Joanna Moro wywalczyła sobie bardzo korzystną stawkę za udział w serialu.
Natalia Rybicka została trzecią "Blondynką"
Natalia Rybicka w wyścigu po główną rolę pokonała Małgorzatę Kożuchowską i Barbarę Kurdej-Szatan.

Rybicka również nie zagrzała miejsca na planie "Blondynki". Po pewnym czasie po prostu znudziła się rolą i zrezygnowała z udziału w produkcji.
Natalia chce się teraz skupić na teatrze i nieco ambitniejszych rzeczach
Marta Żmuda Trzebiatowska dołączyła do obsady
Poszukiwania następczyni Natalii Rybickiej zakończyły się jednak sukcesem. W 8. sezonie "Blondynki" w roli Sylwii zobaczyliśmy Martę Żmudę Trzebiatowską.

Ciekawostką jest fakt, że Marta Żmuda Trzebiatowska była brana pod uwagę już w pierwszym sezonie. Kiedy w 2009 roku narodził się pomysł nakręcenia serialu o młodej weterynarz, która opuszcza Warszawę i podejmuje pracę w malutkich Majakach, propozycję zagrania głównej roli dostała właśnie ona. Wtedy z powodu innych zobowiązań musiała jednak zrezygnować z roli. Panią weterynarz została 10 lat później.
Wymarzoną rolą nie nacieszyła się za długo. 7 sierpnia aktorka Katarzyna Ankudowicz opublikowała na Instagramie zdjęcie w stylizacji swojej bohaterki z "Blondynki". Zdradziła również, że serial nie będzie kontynuowany. "Elwirka Auguścik z @blondynka_serialtvp. A przy okazji, dla tych, którzy pytali, serial decyzją stacji nie jest kontynuowany". Tym samym "Blondynka" podzieliła los innych seriali, które decyzją Jacka Kurskiego bez uprzedzenia zniknęły z anteny. W ostatnich latach skasowane zostały m.in. "Rodzinka.pl", "O mnie się nie martw" czy "Echo serca".
Zobacz też:
"Stranger Things" wraca na ekrany! Znamy datę premiery 4. sezonu!












