W 3407. odcinku "Barw szczęścia" Bruno i Karolina przygotują w hotelu wydarzenie inspirowane amerykańskim ranczem. Amelia szybko zorientuje się, że nie podoba jej się pomysł syna i otwarcie powie mu, co o nim myśli.
Hotel Stańskiego zapełni się gośćmi, a Bruno i Karolina zadbają o wyjątkową oprawę całego wydarzenia. Amelia nie podzieli jednak ich entuzjazmu.
Kobieta uzna, że syn podszedł do całej sytuacji w sposób, którego się po nim nie spodziewała. Nie będzie ukrywać swojego rozczarowania i jasno da Brunowi do zrozumienia, że nie chce dłużej uczestniczyć w wydarzeniu.
Stański spróbuje bronić swojej decyzji, ale Amelia pozostanie przy swoim zdaniu. Ostatecznie poprosi syna, aby zamówił jej taksówkę.
"Barwy szczęścia": gra na emocjach
Tymczasem Kasia i Mariusz nadal będą wspierać Jankę w trudnym dla niej okresie. Z czasem Górka zacznie jednak zastanawiać się, czy coraz częstsza obecność kobiety nie wpłynie na ich codzienność.
Gdy Dąbrowska ponownie zostanie u sąsiadów na całą noc, Kasia zdecyduje się porozmawiać z Mariuszem.
- Wiem, że to szczególna sytuacja, ale mam nadzieję, że Janka nie zadomowi się tu na dłużej... Nie przeciągajmy pomocy ponad konieczność!
- Jasne... Tylko tyle, ile będzie potrzeba...
Kasia będzie chciała przede wszystkim jasno ustalić granice i upewnić się, że obecna sytuacja nie potrwa dłużej, niż jest to potrzebne.
"Barwy szczęścia": Kiedy oglądać?
Premierowe odcinki serialu "Barwy szczęścia" można tradycyjnie oglądać od poniedziałku do piątku na antenie TVP2 o godzinie 20:05.








