W 3399. odcinku serialu "Barwy szczęścia, otwiera się w nowym oknie" miłość Justina i Oli znów rozkwitnie. Para zakochanych pogodzi się, na nowo ciesząc się swoją obecnością.
"Tak się cieszę, że wróciłaś… Wziąłem cię w niewolę i już nie wypuszczę! (…) Musimy stworzyć sobie nasz własny, bezpieczny świat…" - wyzna ukochanej Skotnicki.
"Chcesz żyć... w bańce?" - dopyta z uśmiechem Ola.
"Mogę żyć wszędzie, byle z tobą..." - skwituje Justin.
Wściekłość i żal młodego biznesmena po tym, jak o mały włos nie stracił dziewczyny, wcale jednak nie wygasną. Skotnicki postanowi przejść do konkretów i spotka się z Kępskim, szykując się na prawdziwą wojnę.
"Mówiłeś, że w hotelu są problemy?..." - zacznie ostrożnie Tomasz.
"Jest jeden, za to poważny. Nazywa się Karolina... I musimy się go pozbyć! (...) Sprawa jest jasna: albo ona, albo ja! Ze Stańskim się dogadamy, a Karolinę trzeba… zniknąć" - rzuci bez ogródek Justin.
"Barwy szczęścia": droga w dół
Tymczasem Marcin nie zamierza bezczynnie patrzeć na upadek Renaty. Zdesperowany policjant w środę nadal będzie próbował zmusić kobietę, by w końcu poszła po rozum do głowy i wróciła na odwyk. Po kolejnej ostrej kłótni Kodur zacznie nawet śledzić ukochaną. Jego czujność uchroni ją przed najgorszym - w finale Marcin stanie w jej obronie, gdy policja nagle zatrzyma jej dilera.
"Puszczaj! Będę krzyczeć…" - wrzeszczy przerażona Renata.
"Widzisz, co się dzieje?! (…) Kochanie, proszę cię, ocknij się! Nie widzisz, że marnujesz sobie życie?! I nie tylko sobie... Gdybym nie przyszedł, to Majak by cię zatrzymał!" - uświadomi ją wstrząśnięty Kodur.
"Barwy szczęścia": Kiedy oglądać?
Premierowe odcinki "Barw szczęścia" można zobaczyć na antenie TVP2 o godzinie 20:05.








