Dziewczyna powie spodziewającej się dziecka Julicie (Katarzyna Sawczuk), że żona jest wizytówką piłkarza i musi mieć idealne ciało.
- Ciąża nie może być wymówką, bo potem będzie za późno. Jak się zapuścisz, to po ptakach - stwierdzi i poradzi Karasiowej, żeby nawet nie myślała o tym, że jako WAG może sobie po urodzeniu dziecka pozwolić na karmienie piersią.
- Ale właśnie to jest najlepsze, co można dać swojemu dziecku... - westchnie Julita, a Sałatka zapewni ją, że zawsze będzie dla niego najpiękniejsza.


