Mirek - nadal głodzony w domu - ukradnie w końcu z kuchni "Feel Good" kilka kotletów... Gdy o wybryku chłopaka dowie się jego ojciec, od razu wybuchnie wściekłością. Damian o mało nie rzuci się na syna z pięściami: - Co jeszcze ukradłeś?!
- Nic, przysięgam! Tylko jedzenie... - Już ja ci pokażę, smarkaczu! Aż w końcu w obronie juniora stanie Kowalski. - Łapy przy sobie, bo wezwę policję!
- Jeszcze raz podniesie pan rękę na Mirka, to inaczej pogadamy! - I co mi zrobisz? Zadzwonisz do opieki społecznej albo na policję? Komu zrobisz krzywdę, jak dzieciaki wrócą do domu dziecka? - Ale z ciebie gnój... Nic cię te dzieci nie obchodzą... - A ciebie obchodzą? Teraz zgrywasz dobrego wujka, ale zdaje się, że to ty miałeś być dla nich rodziną zastępczą i w ostatniej chwili się wycofałeś, prawda?



