Choć odcinek 2466. miał zamykać 14. sezon "Barw szczęścia", z powodu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej jego emisja musiała zostać przełożona. O tym, co wydarzy się na ślubie Reginy (Kamila Kamińska) i Franka (Mateusz Banasiuk), dowiemy się dopiero po wakacjach, a konkretnie w poniedziałek 6 września. Właśnie tego dnia o godzinie 20.10 Dwójka rozpocznie emisję premierowych odcinków serialu.
Niemiła niespodzianka Remika
15. sezon "Barw szczęścia" rozpocznie się od niemiłej niespodzianki, jaką przygotowującej się do ślubu z Frankiem Reginie "zafunduje" były absztyfikant. Panna młoda dostanie od Remka (Piotr Sędkowski) wiadomość, że - choć nie został zaproszony na uroczystość - zamierza się na niej zjawić.
"Nie mogę się doczekać, kiedy cię zobaczę w sukni ślubnej" - Regina przeczyta wiadomość wysłaną z numeru należącego do Białkowskiego, ale postanowi nie mówić o niej narzeczonemu.
O tym, że Remek chce zakłócić przebieg jej ślubu, Czapla powie tylko Celinie (Orina Krajewska).
- Ten człowiek nigdy nie odpuszcza... On chce mi zepsuć ten wyjątkowy dzień - stwierdzi.
Brońska wspomni o problemie szefowej Alanowi (Rafał Maślak), a ten od razu postanowi skrzyknąć kolegów i razem z nimi chronić Reginę przez natarczywym muzykiem.
- Jeśli on tylko się tu pojawi, będzie tego żałował - oświadczy Celinie i doda, że na szczęście Remek nie jest bandziorem, tylko artystą, któremu trochę rzuciło się na dekiel.
- Delikatnie go z chłopakami naprostujemy - zażartuje.
Tymczasem w hotelu Stańskich rozpocznie się uroczystość. Żaden z "ochroniarzy" zorganizowanych przez Alana nie zauważy Białkowskiego, który zakradnie się do lobby, ukrywając twarz za ogromnym bukietem...








