Zobacz również:
W rozmowie z magazynem Empire Gilroy powiedział, że akcja ostatnich odcinków drugiej i finałowej serii będzie rozgrywała się na trzy dni przed startem filmu z 2016 roku.
Gilroy stwierdza również, że nie zamierza zwalniać tempa i drugi sezon będzie tak samo satysfakcjonujący jak pierwszy.
"Nie próbuję rozwinąć tutaj swojej kariery" - mówi. "(...) Ten seriali to możliwości. To prawie 1,500 stron najbardziej dynamicznych wydarzeń w życiu tych bohaterów. Za pierwszym razem zrobiliśmy wszystko dobrze, a ja nie mam zamiaru zwalniać".
Twórca serialu zapowiada także, że rebelia dopiero się rozpoczyna, a jak wiedzą doskonale fani, los wielu postaci (poza dziejami Andora i Mon Mothmy) jest niepewny. Luthen Rael (Stellan Skarsgard) będzie zmagał się z wieloma wyzwaniami.
"W centrum naszego zainteresowania są sekrety, paranoja, brak zaufania. Z jakimi trudnościami wiąże się rozpoczęcie rewolucji? Co stanie się z oryginalnymi gangsterami, kiedy w ich życie zostaną wplątane inne osoby?’ - pyta Gilroy.
Zobacz też: "Andor": Epicka historia z sercem! Nowy serial Disney+ to krok w dobrym kierunku
"Andor": Ruszyły zdjęcia do drugiego sezonu
Jak donosił swego czasu Collider, 21 listopada 2022 roku (na dwa dni przed finałowym odcinkiem pierwszej serii) ruszyły zdjęcia do drugiego sezonu "Andora". W wywiadzie opublikowanym na łamach serwisu kilka tygodni temu twórca serialu, Tony Gilroy, wyjawił, że prace na planie potrwają do sierpnia 2023 roku. Później nastąpi dość długi proces postproduckji, co oznacza, że nowe odcinki zobaczymy najprawdopodobniej jesienią 2024 roku.
Zobacz też:
"Silos": Apple TV+ przedstawia nowy serial science-fiction. Jest ekranizacją książki
"Awantura": Premier Morawiecki poleca serial Netfliksa politykom PO
"Królowa Charlotta": Królowa i troll, czyli opowieść nie do końca z happy endem










