Od tego czasu nie ma z nią kontaktu: nie odbiera telefonu ani nie loguje na media społecznościowe. Kobieta miała podejrzenia, że dziewczyna znajduje się u swojej biologicznej matki, która nawiązała z nią kontakt przed trzema miesiącami. Krewna jednak stwierdziła, że nie widziała córki od tygodnia. Elżbieta informuje policjantów, że nie zgłaszała zaginięcia wcześniej, ponieważ Oliwii zdarzały się już ucieczki z placówki. Zawsze jednak wracała rano po imprezie. Dyrektorka udostępnia stróżom prawa laptop i pamiętnik dziewczyny. Śledczy ustalają, że osiemnastolatka była bez wzajemności zakochana w swoim wychowawcy Krzysztofie, który odrzucił jej zaloty.
