Nina Dobrev - "Pamiętniki wampirów"
W 2009 roku nastąpił przełom w karierze Niny Dobrev. Wcieliła się w Elenę Gilbert, dziewczynę rozdartą między uczuciem do dwóch wampirzych braci - Stefana i Damona Salvatore. Widzowie pokochali ten ikoniczny trójkąt miłosny, dlatego fani byli zawiedzeni, gdy aktorka ogłosiła swoje odejście. Powody?
Dobrev chciała uniknąć szufladkowania, ale istotne były również kwestie finansowe. Aktorka przyznała, że praca na planie była niezwykle wyczerpująca, zwłaszcza gdy musiała wcielać się w dwie postacie jednocześnie.
"Musiałam zapamiętać dwa razy więcej kwestii. Chciałam wcielać się w Katherine Pierce, ale oczekiwałam za to sprawiedliwego wynagrodzenia i traktowania na równi z chłopakami" - wyznała. Choć udało jej się wynegocjować wyższą stawkę, wciąż nie była ona równa wynagrodzeniom kolegów z planu.
Steve Carell - "Biuro" (The Office)
Trudno wyobrazić sobie kogoś innego w roli Michaela Scotta niż Steve'a Carella. Jego kreacja w amerykańskiej wersji "Biura" cieszy się nieustanną popularnością, a wizerunek komika stał się bazą dla niezliczonych memów. Odejście Carella z serialu do dziś owiane jest tajemnicą - wersje wydarzeń różnią się w zależności od rozmówcy. Niektórzy twierdzili, że aktor chciał spędzić więcej czasu z rodziną, inni wskazywali na błędy stacji, która nie przedłużyła kontraktu. Bez względu na powód, dla fanów brak Carella, który był nie do zastąpienia był trudny do przeżycia.
Kevin Costner - "Yellowstone"
Współczesny western "Yellowstone" stał się światowym fenomenem, a rola Johna Duttona była dla Kevina Costnera wielkim powrotem do pierwszej ligi. Jednak im więcej sezonów powstawało, tym częściej dochodziło do konfliktów z twórcą serialu, Taylorem Sheridanem. Spór dotyczył decyzji kreatywnych oraz zmian w harmonogramie. Ostatecznie Costner opuścił produkcję w połowie piątego sezonu, poświęcając się pracy nad własnym epickim dziełem "Horyzont".
Costner zainwestował własne środki w te filmy. Pierwsza część trafiła do kin, druga została zaprezentowana na festiwalu w Wenecji, jednak obie nie spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.
Shannen Doherty - "Czarodziejki"
Po trzech sezonach hitowych "Czarodziejek" Shannen Doherty pożegnała się z serialem w atmosferze skandalu. Choć oficjalnie mówiono o odejściu na własnych warunkach, zakulisowo wskazywano na rywalizację między aktorkami. Doherty przyznała w wywiadach: "Na planie było za dużo dramatyzmu, a za mało pasji do pracy".
Po latach Holly Marie Combs ujawniła, że Alyssa Milano miała grozić twórcom pozwem, jeśli Doherty nie zostanie zwolniona. Atmosferę dodatkowo podsycał fakt, że już podczas pracy przy "Beverly Hills 90210" Shannen dorobiła się opinii osoby trudnej we współpracy.
Kevin Spacey - "House of Cards"
"House of Cards" opowiadał o bezwzględnej walce o władzę w Waszyngtonie. Kariera Kevina Spaceya załamała się w 2017 roku, gdy aktor Anthony Rapp oskarżył go o niewłaściwe zachowanie, którego miał dopuścić się wobec niego, gdy Rapp był jeszcze nieletni. W ślad za tym pojawiły się kolejne doniesienia o nadużyciach Spaceya. Netflix natychmiast zerwał współpracę z gwiazdorem, uśmiercając postać Franka Underwooda poza ekranem i powierzając główną rolę Robin Wright.











