8. edycja "Sanatorium miłości" już się zakończyła, ale widzowie wciąż śledzą losy uczestników. Nieustannie spore zainteresowanie wywołuje relacja Emilii i Henryka, która miała zarówno lepsze, jak i gorsze chwile.
"Sanatorium miłości 8": Emilia napisała wprost. "Henio po raz drugi mnie zawiódł"
Henryk został jednym z najważniejszych bohaterów turnusu. W finale otrzymał tytuł króla, a Emilia przez cały pobyt w Konstancinie często była blisko niego. Widzowie pamiętają jednak, że ich relacja nie zawsze układała się spokojnie. Sporo emocji wywołał moment, gdy Henryk zaprosił na randkę Ewę. Później uczestnicy wyjaśnili nieporozumienie, ale temat relacji Emilii i Henryka pozostał na ustach fanów.
8 czerwca kuracjuszka poinformowała, że senior zmarnował kolejną szansę, a ona straciła do niego zaufanie. Emilia nie traci jednak pogody ducha i mimo rozczarowania zamierza iść przez życie z podniesioną głową.
"No i stało się. Henio po raz drugi mnie zawiódł. Podobno człowiek uczy się na błędach, więc ja właśnie odrobiłam swoją lekcję. Zaufanie jest jak szkło. Raz pęknie, da się skleić, ale ślady zostają. [...] Wiecie co? Życie jest za krótkie, żeby oglądać się za siebie! Zamiast tracić energię na rozczarowania, wybieram uśmiech, dobrą zabawę i ludzi, którzy naprawdę są warci mojego czasu. A że jestem wolna? No cóż... podobno lato dopiero się zaczyna! Tak więc głowa do góry, korona poprawiona i idę dalej. A Henio? Niech zostanie miłą lekcją na przyszłość. Kto wie, jakie niespodzianki jeszcze przede mną?" - napisała w obszernym wpisie w mediach społecznościowych.
"Sanatorium miłości 8": Henryk odpowiedział na słowa Emilii. Internauci nie pozostali obojętni
Henryk postanowił odnieść się do słów Emilii, które wywołały wiele reakcji internautów. Jego wpis na Facebooku nie jest jednak przyznaniem się do winy, a odcięciem od krytycznych komentarzy. Przyznał także, że nadal ma apetyt na życie i będzie czerpać z jego możliwości.
"Moi kochani, ja jestem i byłem królem balu, może się to wam podobać lub nie, ale ja jestem przede wszystkim sobą. Byłe znajomości, nawet te jak piszą 'porzucone' kilkakrotnie z 'Sanatorium miłości', muszą mieć świadomość, że zabawa w życie ma swoje granice i 'chwytaj dzień' to nie slogan, to sposób na odcięcie się od granic krytyki [...] ludzi. Wierzę, że życie jest piękne i tak po prostu mam apetyt na życie" - przekazał.
Niedługo po opublikowaniu oświadczenia w sekcji komentarzy pojawiła się wiadomość od Emilii.
"Super to napisałeś. Życie jest piękne i życzę ci pięknych chwil. Szkoda, że nam nie wyszło" - napisała krótko. Internauci byli dla seniora zdecydowanie mniej łaskawi:
"No właśnie w programie pokazałeś jakim jesteś sobą , a wybór Ciebie na króla to zwykła pomyłka. No cóż każdy mylić się może", "Życie jest piękne wtedy, Panie Henryku, kiedy umie się pięknie żyć. Wtedy, gdy wszyscy wokół nas są szcześliwi, a nie wtedy, gdy sprawiamy drugim przykrość", "Gdyby bawienie się uczuciami było dyscypliną olimpijską, miałby złoto, srebro i jeszcze własny stadion. Tylko szkoda, że w jego grze zawsze ktoś płaci emocjonalny rachunek".
Zobacz też:
Daniel Olbrychski dołącza do obsady "Rancza". Czeka go trudne zadanie









