"Rolnik szuka żony": kim są uczestnicy 13. edycji?
Jednym z bohaterów 13. edycji programu "Rolnik szuka żony, otwiera się w nowym oknie" jest 29-letni Mariusz z województwa małopolskiego. Rolnictwo fascynowało go już jako dziecko, a dziś poza pracą w gospodarstwie angażuje się także w działalność Straży Pożarnej.
Miłości w programie szuka również 27-letni Karol z województwa kujawsko-pomorskiego. Poza rolnictwem jego pasjami są muzyka - od 15 lat gra na trąbce - oraz działalność w Straży Pożarnej.
Najmłodszą bohaterką programu jest 21-letnia Justyna z Podkarpacia. Rolniczka nie boi się ciężkiej pracy, w międzyczasie studiuje elektrotechnikę, a jedną z jej pasji jest sztuka makijażu.
Kolejnym uczestnikiem jest 37-letni Łukasz, który od trzech lat prowadzi gospodarstwo położone w otulinie Słowińskiego Parku Narodowego. Z wykształcenia jest informatykiem i łączy pracę zawodową z hodowlą bydła szkockiego oraz uprawą ekologicznych warzyw. Odwiedził 49 krajów, a jego wielką pasją jest sport.
Piątym bohaterem jest 31-letni Wiktor z Małopolski, który wspólnie z rodzicami prowadzi gospodarstwo specjalizujące się w hodowli bydła i owiec. Poza pracą lubi podróżować, poznawać nowe miejsca i chodzić na grzyby, otwiera się w nowym oknie. Podobnie jak Mariusz i Karol służy również w Straży Pożarnej - pełni funkcję naczelnika.
Wzięliśmy udział w evencie "Rolnik szuka żony". Uczestnicy zdradzają kulisy programu
10 września Interia wzięła udziału w evencie poświęconemu nowej edycji programu. Wydarzenie, podczas którego mieliśmy okazję porozmawiać z rolnikami, odbyło się w Ekologicznym Gospodarstwie Rolnym Abramowski pod Kałuszynem.
Organizatorzy zapewnili wiele aktywności dla mediów i uczestników, w tym przejażdżkę omnibusem, wizytę na rykowisku, wyścigi w toczeniu bel słomy czy konkurowanie w przeciąganiu liny. Na miejscu mogliśmy także sprawdzić swoje siły, zasiadając za kierownicą niewielkiego traktora i jeżdżąc slalomem wokół stogów siana. Podczas atrakcji uśmiech nie schodził nikomu z twarzy i choć byliśmy oddaleni o niecałe 40 minut od Warszawy, z łatwością można było zapomnieć o wielkomiejskim zgiełku. Gospodarze zadbali, by niczego nam nie brakowało, dostarczając przyjemności zarówno dla ciała, jak i ducha.
Po ognisku i spróbowaniu kilku przygotowanych przez nich przysmaków przyszedł czas na rozmowy z uczestnikami. Mariusz opowiedział nam o tym, co jego zdaniem składa się na udaną relację:
"Myślę, że zrozumienie siebie nawzajem. Przede wszystkim rozmowa, niechowanie jakichś drobnych rzeczy. Trzeba po prostu rozmawiać o wszystkim ze sobą. No i zaufanie trzeba mieć, budować, bo jednak bez zaufania to ciężko, żeby stworzyć stabilną relację".

Rolnik wyjawił także, że coraz częściej jest rozpoznawany na ulicy.
"Liczę się z tym, że ludzie coraz bardziej będą rozpoznawać człowieka na ulicy, że gdzieś się pojedzie czy pójdzie to zaraz będzie: 'O, to pan z tego i z tego programu'. Już miałem takie przypadki. Pojechałem po części, no i ktoś powiedział 'Pan z rolnika' i nagle cały sklep patrzył na mnie. [...] Trzeba się przyzwyczaić" - dodał.
Łukasz od początku budzi duże emocje. "Niektórzy pochopnie oceniają moją osobę"
Z kolei Łukasz opowiedział nam o reakcji bliskich, gdy poinformował ich o udziale w programie.
"Wszyscy mi kibicowali. Powiedzieli, że to swego rodzaju odwaga jest, żeby taką rzecz zrobić przed kamerami, trochę się pokazać. Tym bardziej, że każdy z moich bliskich wie, że jestem taką osobą bardzo zamkniętą. W sensie takim, że noszę w sobie wiele wartości i nie pokazuję ich na co dzień. Bo na co dzień człowiek musi być silny, a czasami trzeba się otworzyć. I to zrobiłem przed kamerami, więc gratulowali mi takiej odwagi" - tłumaczył, dodając, że choć ma za sobą wiele występów przed dużą publicznością, to pierwszy raz w takiej sytuacji musiał otwarcie mówić o uczuciach.
"Czym innym jest taka skrytość, którą masz w sobie, a czym innym wystąpienie przed kamerą. Miałem okazję brać udział w wielu wydarzeniach i wystąpić na międzynarodowych scenach. Więc może nie czuję takiego wielkiego stresu przed kamerą, ale jednak co innego jest robić pewne rzeczy biznesowe, a co innego jest otwierać się tak emocjonalnie na pewne rzeczy. To było trudne".

Łukasz zdaje sobie również sprawę, że wraz z kolejnymi odcinkami o uczestnikach produkcji będzie się mówić coraz więcej. Choć sam raczej nie zawraca sobie głowy komentarzami internautów, apeluje o to, by nie powielali nieprawdziwych informacji:
"Myślę, że [mówienie o uczestnikach - przyp. red.] jest okej, gdy nie przekracza pewnych granic. Jak się czegoś nie wie, to lepiej się nie wypowiadać, bo dużo już czytałem tych komentarzy, takich niewłaściwych, niepoprawnych. Czasami się dziwię ludziom, dlaczego takie rzeczy piszą, jeśli ich nie zweryfikowali, nie sprawdzili, nikt o nich nie rozmawiał i przez to niektórzy pochopnie oceniają moją osobę, ale to tak będzie. Przed programem mieliśmy rozmowę z psychologiem, też to w sumie doceniam, że byliśmy czy może ja byłem przygotowany na to, że może być dużo hejtu, bo trochę łamię koncept takiego rolnika z dziada pradziada łamie i pokazuję to w innej odsłonie. No ale taka jest moja droga i ja się nie będę wstydził, nie będę się krępował. Jestem szczery, naturalny, normalny w tym przede wszystkim".
O tym, ile odwagi trzeba, by mówić przed kamerami o uczuciach, doskonale wie także Wiktor, który nadal przyzwyczaja się do rozgłosu, zaczepek na ulicy i wywiadów. Zupełnie inaczej do sprawy rozpoznawalności podchodzi Karol. 27-letni rolnik ma duży dystans do komentarzy i artykułów na swój temat. Często żartuje z przyjaciółmi, że niebawem zacznie wyskakiwać z lodówki.
"Pojeździłem po imprezach, klubach, ale nigdy nie miałem możliwości, by kogokolwiek poznać w takich miejscach. Portale randkowe nie są dla mnie, ale również tam próbowałem. Jak już wszędzie byłem, poza telewizją, no to stwierdziłem, że teraz trzeba tam spróbować. [...] To, że będą później o mnie pisać artykuły, to wiedziałem, ale nie że aż w takiej ilości. Ostatnio kolega mi powiedział, że gdzie nie spojrzy, na który kanał by nie przełączył, tam wszędzie jest moja twarz. [...] Co będzie, to będzie. Czy będą dobrze pisać, czy źle, ja idę cały czas do przodu" - opowiadał Interii.
"Rolnik szuka żony": 13. edycja już ruszyła. Gdzie i kiedy oglądać?
Program "Rolnik szuka żony" jest emitowany w każdą niedzielę, o godz. 21:25 w TVP1.Tuż po nim widzowie mogą obejrzeć nowy format "Rolnik szuka żony. Odwiedziny".
Zobacz też:
Kultowy horror w serialowej wersji. Jest widowiskowy zwiastun "Carrie", otwiera się w nowym oknie








