Na początku rozmowy Gruszka przyznała, że aktorstwo było od zawsze jej marzeniem. "Jestem tym typowym dzieckiem, które od małego mówiło te wierszyki, wszystkich zamęczało i chciało być aktorką" - śmiała się.
Karolina Gruszka wraca do teatru. O czym opowie jej nowy spektakl?
"Do teatru wróciłam po przerwie" - przyznała, przechodząc do tematu spektaklu "Jedyne najwyższe drzewa na Ziemi", w którym występuje. Został on wyreżyserowany i napisany przez Iwana Wyrypajewa, prywatnie męża aktorki. W obsadzie oprócz Gruszki znaleźli się Magdalena Górska i Bartłomiej Topa.
"To specyficzny spektakl. Jest dla ludzi, którzy z jednej strony lubią czarny humor, lubią, jak można pośmiać się ze wszystkiego. Czasami ten język jest mocny" - reklamowała aktorka. "Z drugiej strony to spektakl dla osób, które chciałyby się zastanowić: jeżeli świat dookoła nas się kompromituje na wielu płaszczyznach i na każdym kroku spotykamy się z hipokryzją, to za co się złapać?".

"Te dwie kobiece bohaterki, Dorothy i Sandy, spotykają się, żeby (...) opowiadać sobie, jak wszystko jest beznadziejne i nie ma sensu. To jest ich maska, sposób radzenia sobie z pustką. Mają sąsiada, który jest totalnym freakiem i, wydawałoby się, idealnym kandydatem do wyśmiania - mimo że stoi za nim duża tragedia, rok temu stracił syna. Tyle że on chodzi do drzewa w parku, modli się do niego i prosi je o wybaczenie. Okazuje się, że za tym szaleństwem jest metoda - coś, do czego bohaterki nie mają dostępu" - kontynuowała.
Karolina Gruszka o pracy z mężem
Gruszka została także zapytana o wspólną pracę z mężem. Między 2009 a 2020 rokiem zrealizowali razem sześć filmów. Przyznała, że nie obie strony są z niej zadowolone. "Myślę, że dlatego też tyle współpracowaliśmy - znaleźliśmy wspólny język i te projekty były ważnymi momentami w naszym życiu" - zdradziła.






