Aksel z "Farmy" wygrał program, ale widzowie pamiętają też jego emocje
Finał 5. edycji "Farmy" przyniósł widzom wiele emocji. Do ostatniego etapu programu dotarli Karolina, Wojtek i Aksel. Ostatecznie to Aksel został zwycięzcą sezonu i zdobył Złote Widły.
Po zakończeniu programu uczestnik pojawił się w "Halo tu Polsat", a później udzielił rozmowy serwisowi Party.pl. To właśnie wtedy wrócił do jednej z sytuacji, które widzowie dobrze zapamiętali z odcinków.
Chodzi o spięcie z Henrykiem. W telewizji pokazano fragment wydarzeń, ale jak się okazuje, za kulisami działo się więcej.

Produkcja "Farmy" zareagowała po spięciu Aksela i Henryka
Aksel zdradził, że po sytuacji z Henrykiem produkcja szybko zareagowała. Uczestnicy zostali wezwani na rozmowę i usłyszeli, że w programie są granice, których nie należy przekraczać.
"Od razu na czerwony dywanik zawołali" - powiedział Aksel w rozmowie z Party.pl.
Dalej wyjaśnił, że produkcja przypomniała im zasady panujące w programie. Uczestnicy mieli rywalizować, ale nie w sposób, który psuje atmosferę w gospodarstwie.
To pokazuje, że choć "Farma" opiera się na emocjach i rywalizacji, za kulisami ekipa pilnuje porządku. Program ma być wymagający, ale nie chodzi w nim o przekraczanie granic między uczestnikami.
Czy "Farma" jest reżyserowana? Aksel odniósł się do kulis
Po każdym sezonie reality show wraca pytanie, czy wydarzenia w programie są reżyserowane. W przypadku "Farmy" widzowie często dyskutują o tym, czy uczestnicy działają spontanicznie, czy zgodnie z narzuconym scenariuszem.
Aksel powiedział o kulisach programu, ale z przytoczonych wypowiedzi wynika przede wszystkim, że produkcja reagowała na konkretne sytuacje i pilnowała zasad. Nie chodziło więc o układanie zachowań uczestników, lecz o kontrolowanie porządku na planie.
To ważna różnica. "Farma" pokazuje rywalizację, zmęczenie, sojusze i codzienne obowiązki, a przy takiej formule emocje pojawiają się naturalnie. Produkcja może jednak interweniować wtedy, gdy sytuacja wymaga rozmowy.











