"Dzień dobry TVN": Wpadka prezenterów
Pracy dziennikarzy i prezenterów towarzyszy nieustanny stres. Podenerwowanie spowodowane jest przede wszystkim świadomością, że występują przed milionami widzów, a program czy audycja prowadzone są na żywo. Wtedy nie trudno o wpadki. Do jednej z takich sytuacji doszło w poniedziałkowym wydaniu "Dzień dobry TVN".
Małgorzata Ohme i Filip Chajzer wraz z reporterem, Robertem Stockingerem, próbowali obsłużyć zgniatarkę do butelek. Niestety, ku ich zaskoczeniu, nie do końca poradzili sobie z tym zadaniem. W związku z tym Stockinger poprosił widzów o pomoc. Fani programu szybko zasypali dziennikarzy poradami i szybko okazało się, że zgniatarka do butelek wcale nią nie jest.
- Ta zgniatarka to nie zgniatarka tylko drążek do wieszania pojemników na śmieci żeby były obrotowe — wytłumaczyła jedna z użytkowniczek sieci.
Prezenterzy nie kryli zażenowania.
- Daliśmy plamę. My kubłem na śmieci próbowaliśmy zgniatać butelki. To jest obrotowy kubeł na różne odpady. Jedna z pań napisała: ilu celebrytów trzeba, żeby złożyć kubeł na śmieci? Widać trzech - podsumował na antenie Robert Stockinger.










