Matteo Brunetti i Izabela Skierska odpadli z "Tańca z Gwiazdami"
Niedzielny odcinek programu upłynął pod znakiem przebojów Maryli Rodowicz. Największe emocje pojawiły się jednak dopiero podczas ogłoszenia wyników.
W strefie zagrożenia znaleźli się Piotr Gumulec z Julią Suryś oraz Matteo Brunetti z Izabelą Skierską. Po podliczeniu punktów jurorów i głosów widzów z programem pożegnała się druga z par.
Werdykt od razu wywołał reakcje w mediach społecznościowych. Widzowie zwracali uwagę przede wszystkim na Skierską i jej dotychczasową historię w programie.
Aleks Mackiewicz dobrze wie, co teraz czuje Matteo Brunetti
Wśród komentujących znalazł się Aleks Mackiewicz. Jego reakcja nie była przypadkowa. Aktor występował z Izabelą Skierską w 14. edycji "Tańca z Gwiazdami" w 2024 roku.
Para prezentowała wysoki poziom i zbierała dobre oceny jurorów. Mimo to odpadła w szóstym odcinku. Ich samba została wówczas oceniona na 38 punktów, ale o dalszym udziale decydowały również głosy widzów.
Teraz Mackiewicz zobaczył swoją dawną partnerkę w bardzo podobnej sytuacji.
"Szok. Wiem, co czujesz Matteo i przykro mi. Najbardziej jednak szkoda mi Izabeli, bo zasługuje na kryształową kulę" - napisał pod wpisem programu.

Historia Izabeli Skierskiej w "TzG" zaczyna się powtarzać
To właśnie ten kontekst sprawił, że odpadnięcie Matteo Brunettiego i Izabeli Skierskiej wzbudziło tak dużo komentarzy. Dla tancerki nie jest to pierwszy raz, gdy jej udział w programie kończy się wcześniej, niż oczekuje część widzów.
Internauci przypominali jej występy z Mackiewiczem i podkreślali, że chcieliby jeszcze zobaczyć Skierską w walce o Kryształową Kulę. Pojawiały się też głosy, że jej umiejętności nie zawsze mają szansę przełożyć się na końcowy wynik, ponieważ w programie liczy się nie tylko poziom tańca, ale również poparcie publiczności.
Dla Matteo Brunettiego przygoda z "Tańcem z Gwiazdami" dobiegła końca już w trzecim odcinku. Dla Izabeli Skierskiej to natomiast kolejny sezon, po którym widzowie zastanawiają się, czy kiedyś uda jej się dojść z partnerem aż do finału.










