Zwodził ją przez długie miesiące. Ponownie połączył ich tragiczny wypadek

Władysław Kowalski miał już za sobą rozwód z Elżbietą Kępińską i właśnie zakończył burzliwą relację z Kaliną Jędrusik, gdy na planie serialu "Kolumbowie" poznał Monikę Sołubiankę. On był już aktorem ze sporym dorobkiem, ona wciąż jeszcze studiowała aktorstwo. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Wspólna droga przez życie nie była im jednak wtedy pisana. Kilka lat po rozstaniu ich drogi znów się skrzyżowały. Postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę.

Władysław Kowalski był mężczyzną o wielkim uroku.

"On w jakiś szczególny sposób działa na kobiety" - powiedziała o nim Kalina Jędrusik.

Nie jest tajemnicą, że w połowie lat 60. Władysław i Kalina mieli romans, przez który rozpadło się pierwsze małżeństwo aktora. Ich relacja nie przetrwała próby czasu. Związek, który miał być "sekretem", rozpadł się z hukiem, gdy Elżbieta Kępińska - żona Kowalskiego - dowiedziała się o nim od "życzliwej" koleżanki z teatru. O rozwodzie aktorskiej pary i skandalu obyczajowym, który był jego powodem, mówiła cała Polska.

Reklama

Zwlekał z oświadczynami, więc wyszła za innego

Wkrótce po rozstaniu z Kaliną Władysław Kowalski zakochał się w młodszej o trzynaście lat studentce warszawskiej PWST, Monice Sołubiance. Poznana na planie "Kolumbów" aktorka odwzajemniła jego uczucie.

"Na początku była fascynacja, romans, a potem przekonanie, że nigdy nie będę dla niego najważniejsza. On wciąż znajdował się pod wpływem swojej byłej żony i nie potrafił albo nie chciał się spod niego wyzwolić" - opowiadała po latach w wywiadzie dla "Pani".

"Nie umiałam się z tym pogodzić, więc nasze drogi się rozeszły" - dodała.

Monika nie kryje, że Władysław zwodził ją przez kilka miesięcy. Liczyła, że się jej oświadczy, a gdy zorientowała się, że nie dostanie pierścionka, zdecydowała się go zostawić.

Pierścionek zaręczynowy dostała niedługo potem od pilota rajdowego Marka Muszyńskiego. Powiedziała mu "tak".

"Przeżyliśmy ze sobą dwa szczęśliwe lata. Nasz syn Maciek miał trzynaście miesięcy, gdy wydarzył się tragiczny wypadek" - wspominała aktorka w rozmowie z "Rewią".

Mąż Moniki zginął podczas Rajdu Dolnośląskiego.

Los dał mu drugą szansę na szczęście

Monika Sołubianka z dnia na dzień została sama z małym dzieckiem. Pomoc w opiece nad Maćkiem zaoferował jej kolega z Teatru Powszechnego - Władysław Kowalski.

"Przejął się moją sytuacją. Pomagał, był blisko. Nawet nie umiem sobie wyobrazić, jak bez niego przetrwałabym ten trudny czas" - wyznała na łamach "Pani".

Władysław był już po czterdziestce, marzył o rodzinie, domu, dzieciach. 

"Miękłem na widok dzieci, więc na początku chyba bardziej przychodziłem do małego Maćka niż do Moniki. On mnie zaakceptował od razu" - opowiadał "Gazecie Wyborczej". 

Aktor tym razem wykorzystał szansę, jaką dostał od losu i poprosił Monikę, żeby została jego żoną.

Pobrali się w 1981 roku. Trzy lata później rodzina powiększyła się o Kubę. 

Dopóki obaj ich synowie byli mali, Monika i Władysław byli ze sobą bardzo blisko. Gdy chłopcy stali się mężczyznami i wyprowadzili się z domu, państwo Kowalscy zaczęli się od siebie oddalać.

"Chyba nigdy nie umiałem powiedzieć Monice, jak bardzo jest dla mnie ważna. Byłem tak skupiony na sobie, że nie zauważałem jej rozterek. Mogłem coś zrobić, żeby to wyglądało inaczej, ale nie zrobiłem" - przyznał aktor pod koniec życia w rozmowie z "Dużym Formatem".

Udało się im pokonać kryzys. Byli razem do końca

Ponownie zbliżyli się do siebie, gdy zostali dziadkami. Helenka stała się ich oczkiem w głowie. Razem wspierali też Kubę, kiedy ten zdecydował się na coming out. Władysław Kowalski wystąpił u boku syna w kampanii "Rodzice, odważcie się mówić" skierowanej do matek i ojców nieheteronormatywnych dzieci.

Monice i Władysławowi udało się pokonać małżeński kryzys. Niestety, nie dostali od losu zbyt dużo czasu na odbudowanie więzi.

29 października 2017 roku Władysław Kowalski odszedł. Miał 81 lat.

Monika Sołubianka jest już na emeryturze, od dwóch dekad nie występuje na scenie. Wciąż jednak chętnie przyjmuje role w serialach. Po śmierci męża zagrała m.in. w "Klanie" i "Herkulesie", a od 2021 roku wciela się w Walerię w "Na sygnale".

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Władysław Kowalski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL